To była najbardziej ekscytująca noc MŚ 2026. 4:2, a potem gigantyczna sensacja

    To była najbardziej ekscytująca noc MŚ 2026. 4:2, a potem gigantyczna sensacja

    1652 odsłon
    To była najbardziej ekscytująca noc MŚ 2026. 4:2, a potem gigantyczna sensacja

    Sensacja na mundialu! To była szalona noc z sześcioma meczami MŚ, dzięki którym znamy ostateczne wyniki w trzech grupach. W 1/16 finału znalazła się Republika Południowej Afryki po sensacyjnym triumfie z faworytem.

    Wystarczyły wyniki pierwszych dwóch meczów, by Stanach Zjednoczonych zapanował umiarkowany optymizm. Wszystko przez układ tabeli grupy B. Nieoczekiwanie mimo wpadki z Katarem na start wygrała ją Szwajcaria, która na koniec ograła Kanadę 2:1. Gospodarze zajęli drugie miejsce, przez co w 1/16 finału nie zagra w Vancouver, tylko poza swoim krajem, w Kalifornii.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    A Amerykanie wiedzą już niemal na pewno, że ich pierwszym rywalem w fazie pucharowej będzie Bośnia i Hercegowina. Zespół z Bałkanów pokonał Katar 3:1, przez co zajął 3. miejsce w grupie z dorobkiem 4 punktów. Taki rezultat sprawia, że na ponad 99 proc. będzie w parze z USA.

    Nocne emocje w MŚ. Neymar wrócił

    Kolejne dwa spotkania rozpoczęły się dokładnie o północy czasu polskiego. Rozstrzygnięcia w grupie C ułożyły się korzystnie dla Brazylii, która nie była pewna zajęcia pierwszego miejsca przez wcześniejszy remis z Marokiem.

    • Zobacz też: Niemcy - Ekwador. Łatwiej może nie być. Płacą 400 zł za gola!

    Canarinhos wykonali swoje zadanie i wygrali bardzo pewnie ze Szkocją 3:0, a do tego po 981 dniach na boisko w narodowych barwach wrócił Neymar. Gwiazdor pojawił się na boisku w 76. minucie, a wcześniej o wyniku zadecydowały gole Viniciusa Juniora (dublet) i Matheusa Cunhy.

    W takim wypadku o tym, czy Brazylijczycy wygrają grupę, decydował wynik i bilans bramkowy w meczu Maroka z Haiti. Faworyci z Afryki wygrali po szalonym spotkaniu 4:2 i z taką samą liczbą punktów co ekipa Carlo Acelottiego zajęli drugie miejsce.

    O świcie poznaliśmy pierwszą parę 1/16 finału MŚ! Sensacja

    Bardzo ciekawie wyglądała także sytuacja w grupie A. Meksyk był w niej pewny wyjścia z grupy, ale gra toczyła się jeszcze o pierwsze miejsce. Do tego wystarczyć miał remis. Strzelanie zaczęło się po przerwie i jasne stało się, że gospodarze idą po pełną pulę. Po bramkach Mateo Chaveza Garcii, Juliana Quinonesa i Alvar Fidalgo wyrzucili Czechów z mundialu. Nasi południowy sąsiedzi byli jedną z najmniej efektownie grających drużyn na tym turnieju.

    Ikonicznym momentem okazało wejście na boisku Guilhermo Ochoy. Dla golkipera to już szósty mundial w karierze i czwarty, w którym zagrał. — Nie wyobrażam sobie mojej kariery bez drużyny narodowej. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, czym byłaby kariera bez reprezentacji. A teraz mój czas w kadrze kończy się i nie widzę więcej sensu w kontynuowaniu gry — mówił wcześniej ze łzami w oczach 40-latek, który po tym turnieju zakończy karierę.

    Wcześniej w Meksyku wybuchła burza po tym, jak FIFA nie przyznała mu legendarnego symbolu "legacy". Jego ostatnie godziny były jednak wyjątkowe. — Mój pierwszy mecz, Azteca. Mój ostatni mecz, Azteca. To był piękny finałowy rozdział mojej kariery. Dziękuję wszystkim — dodawał wzruszony bramkarz, kończąc karierę na stadionie, na którym wszystko się zaczęło.

    W drugim spotkaniu grupy A o sensację pokusili się za to zawodnicy Republiki Południowej Afryki. Po bardzo przeciętnej grze obu drużyn gola w 63. minucie strzelił Thapelo Maseko. Precyzyjny strzał tuż przy słupku sprawił, że świat futbolu zaczął ekscytować się możliwą sensacją. Korea Południowa starała się wrócić do gry, ale nie miała tego dnia żadnych argumentów.

    RPA nie pokazało zbyt wielu efektownych akcji, ale było doskonale przygotowane taktycznie i dowiozło korzystny wynik. Po zwycięstwie 1:0 po raz pierwszy w historii zespół Bafana Bafana znalazł się w fazie pucharowej mundialu. Nie udało się to nawet, gdy w 2010 r. kraj ten był gospodarzem MŚ.

    Regulamin tegorocznego mundialu mówił jasno, gdzie w drabince turnieju wylądują drużyny z poszczególnych miejsc. Jasne było zatem, że pierwszą oficjalną parę w drabince poznamy w miejscu "2A-2B". Nikt nie spodziewał się jednak, że Kanada trafi właśnie na zespół z Afryki. Dla gospodarza mundialu to dobre wieści po niespodziewanej porażce. Mecz 1/16 finału zostanie rozegrany 28 czerwca o godz. 21.00.

    Wyniki:

    • Bośnia i Hercegowina — Katar 3:1
    • Szwajcaria — Kanada 2:1
    • Maroko — Haiti 4:2
    • Szkocja — Brazylia 0:3
    • Czechy — Meksyk 0:3
    • RPA — Korea Południowa 1:0
    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski