
Tomáš Bobček może być bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów tego lata. Król strzelców Ekstraklasy wciąż nie podjął decyzji, gdzie zagra. Wiele wskazuje, że poza Polską.
24-letni Słowak ma za sobą znakomity sezon. W 33 meczach Ekstraklasy zdobył 21 bramek i zanotował sześć asyst, sięgając po koronę króla strzelców. Jego świetna dyspozycja nie uchroniła jednak Lechii przed spadkiem do pierwszej ligi, co znacząco zwiększyło prawdopodobieństwo letniego transferu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak informuje portal trojmiasto.pl, Bobček wzbudził zainteresowanie wielu klubów z Europy. Na liście chętnych znajdują się m.in. AS Monaco, Olympique Lyon, Werder Brema oraz zespoły z Turcji. Obecnie najpoważniejszym kandydatem do sprowadzenia napastnika jest jednak Hamburger SV, który ma być najbliżej osiągnięcia porozumienia.
Choć Lechia przedłużyła kontrakt z Bobčkiem do 30 czerwca 2030 r., nie zamierza rozstawać się z nim za bezcen. Gdański klub oczekuje za swojego snajpera od 10 do 15 mln euro. Wysokie wymagania finansowe sprawiły, że wcześniej z rozmów wycofały się m.in. Slavia Praga oraz FC Midtjylland, których oferty nie spełniły oczekiwań Lechii.
Media informowały również o zainteresowaniu ze strony Monaco, Lyonu czy Trabzonsporu. Francuski klub miał być gotowy wyłożyć około 12 mln euro, jednak do finalizacji transakcji nie doszło. Teraz wydaje się, że największe szanse na sprowadzenie króla strzelców Ekstraklasy ma Hamburger SV.
Klub ten w zakończonym sezonie zajął 13. miejsce w Bundeslidze, co zapewniło mu bezpieczne utrzymanie z aż siedmioma punktami przewagi nad strefą spadkową.