
Na ich miejscu chciałyby być dziesiątki reprezentacji. A jednak, nadszedł moment, w którym giganci nie chcą już grać na mundialu. I mówią o tym wprost w publicznych wypowiedziach. — Żaden z naszych zawodników, ani żaden z Francuzów, nie chcą grać w tym meczu — wypalił trener Anglii Thomas Tuchel.
Po rozstawieniu najlepszych czterech drużyn z rankingu FIFA właśnie te reprezentacje znalazły się w półfinale. Nie da się ukryć, że oba spotkania dały fanom ogromną dawkę emocji i jakościowych akcji godnych tej fazy MŚ. Problem pojawia się dopiero teraz.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kadry ze ścisłej czołówki są przytłoczone tym, co wydarzyło się w półfinałach. Po kompletnej dominacji Hiszpanie ograli Francję 2:0, a Argentyna, mimo tego, że przegrywała 0:1 do 85. minuty, wygrała w regulaminowym czasie gry z piłkarzami z wysp 2:1.
Po meczu Thomas Tuchel nie ukrywał ogromnego zawodu. "Trener Trzech Lwów zapewnia, że żaden z jego zawodników, ani żaden z francuskich piłkarzy, nie chcą grać w tym meczu" — podaje "Le Parisien", cytując słowa Niemca.
"Chociaż Didier Deschamps niewątpliwie będzie chciał dobrze zakończyć swój ostatni mecz w reprezentacji Francji, Thomas Tuchel przyznał, że nie ma ochoty grać w tym spotkaniu" — czytamy.
— Żaden z naszych zawodników, ani żaden z Francuzów, nie chce grać w tym meczu. Chcą zagrać w finale. Daliśmy z siebie wszystko, żeby to osiągnąć. Wszyscy grają o mistrzostwo świata, ale tak już jest. Mamy o jeden dzień odpoczynku mniej niż Francja, ale zrobimy to profesjonalnie — zreflektował się po chwili Tuchel.
Na szkoleniowca spadła ogromna krytyka, ale mimo to angielska federacja (FA) chce go zatrzymać. Wiadomo już, że z Francuzami pożegna się Dider Deschamps, który stoi przed wielkim wyzwaniem, by poskładać Trójkolorowych na nowo.
"Całkowita, zasłużona porażka z Hiszpanią we wtorek wieczorem, sprawiła, że francuska drużyna jest kompletnie zdezorientowana. Ta porażka odcisnęła piętno na drużynie" — nie ma wątpliwości serwis Footmercato.net.
W poprzednich latach mecze o 3. miejsce wyglądały inaczej. Mimo zdobytego w 2018 r. srebra Chorwaci grali cztery lata później z podniesionymi głowami z rewelacją mundialu w Katarze. Wygrali z Marokiem 2:1.
W przypadku Anglików i Francuzów o motywację może być zdecydowanie trudniej. "L'Equipe" cytuje osobę z wewnątrz kadry. "Myślisz, że chcą grać w tym meczu? Oczywiście, że nie, ta grupa była tu po coś innego" — mówiła.
"Są zniesmaczeni koniecznością grania" — to słowa członków kadry. Trudno o poważniejszy dowód na to, że dla Trójkolorowych prawdziwa walka już się skończyła. "Wszyscy są bardzo zranieni, ale myślę, że Kylian jest w jeszcze większym stopniu niż pozostali" — dodaje na temat gwiazdora.