RAK
    Tak zamierzają straszyć gigantów na MŚ. Jasny cel na 2030 r.

    Tak zamierzają straszyć gigantów na MŚ. Jasny cel na 2030 r.

    981 odsłon
    Tak zamierzają straszyć gigantów na MŚ. Jasny cel na 2030 r.

    Piłkarze reprezentacji Maroka odbili się od Francuzów jak od ściany w ćwierćfinale MŚ, ale już teraz przygotowują się na mundial 2030, który zostanie rozegrany również w ich kraju. — Trzeba ich docenić za stabilizację — mówi Michał Listkiewicz, wskazując na jeden ogromny atut tej kadry.

    Reprezentacja Maroka osiągnęła sukces podczas mundialu 2026, docierając do ćwierćfinału. Bo tak należy nazwać osiągnięcie piłkarzy z północy Afryki, którzy jako pierwsi w historii z tego kontynentu zdołali zagrać w dwóch kolejnych ćwierćfinałach MŚ. Mimo bolesnej porażki z Francją 0:2 już teraz skupiają się na jednym z najważniejszych wydarzeń w historii tego kraju, jakim będzie mundial 2030.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Maroko nie przejmuje się porażką. Mają jeden cel

    Telewizja Medi 1 oraz Radio Mars zgodnie przyznają, że zwycięstwo Francji było sprawiedliwe, a podczas rozgrywanego w Bostonie meczu Marokańczycy nie byli nawet w stanie zagrozić bramce utytułowanego rywala.

    Twierdzą, że porażka z Francją powinna być początkiem budowania silnej kadry "Lwów Atlasu" na najbliższe mistrzostwa świata, które Maroko zorganizuje po raz pierwszy w historii. Ich współgospodarzami w 2030 r. będą też Hiszpania oraz Portugalia.

    Z kolei francuska gazeta "Le Monde" pisze w czwartek, że historyczna ścieżka "Lwów Atlasu" na MŚ 2026 jest owocem strategii wprowadzonej około 20 lat temu, której celem jest restrukturyzacja narodowej piłki nożnej i wniesienie kadry tego kraju na poziom czołowych drużyn świata. O ważnych ruchach w marokańskiej piłce mówił w czerwcu były nigeryjski piłkarz z przeszłością w Ekstraklasie Martins Ekwueme.

    Piłkarze Maroka

    MOLLY DARLINGTON / Getty Images

    Piłkarze Maroka

    Oto co zmieniło marokańską piłkę

    — Tam [w Maroku] otwierają teraz bardzo dużo akademii. Przyjeżdżają trenerzy z Europy i szkolą trenerów afrykańskich, dają wskazówki, jak szkolić — mówił Ekwueme. — Piłkarze z Egiptu czy Maroka nie mają ciśnienia, by wyjechać z kraju. Ponieważ tam dobrze płacą — zauważa.

    — Cenię ich za stabilizację. Weszli na pewien pułap. Jakiś szklany sufit jest nad głową, ale już nie zjadą na sam dół, bo jest tam zastępowalność w stosunku do poprzedniego mundialu. Przecież tam zmieniło się pół składu i selekcjoner. Faworytem mistrzostw u siebie nie będą, ale półfinał myślę, że mogą osiągnąć — powiedział w Misji Mundial były sędzia Michał Listkiewicz.

    Z kolei wydawany w Casablance dziennik "Le Matin" podkreśla, że porażka z Francją nie umniejsza roli, jaką podopieczni Ouahbiego odegrali w tegorocznym mundialu. Przypomina, że zaskoczyli oni kibiców już podczas pierwszego meczu turnieju, nieoczekiwanie remisując 1:1 z faworyzowaną Brazylią.

    Gazeta napisała w piątek, że dobra postawa "Lwów Atlasu" jest dobrym prognostykiem przed kolejnym mundialem, tym razem organizowanym w Maroku.

    "Blisko cztery lata po naszym historycznym awansie do półfinału MŚ w Katarze potwierdziliśmy teraz, że nasza obecność wśród najlepszych drużyn świata nie jest jednorazowym wyczynem" — informuje marokańska gazeta.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?