
Jeszcze pod koniec XX w. grali w europejskich pucharach, a w 2010 r. w Ekstraklasie. Oto co się stało z Odrą Wodzisław, którą znała cała Polska. I nie jest to najmilsza historia.
Odra Wodzisław w 1997 r. grała z Olympique Lyon (2:4) i Austrią Wiedeń (5:1) w Pucharze Intertoto.
W tym samym sezonie wystąpiła też w eliminacjach dużo bardziej prestiżowego Pucharu UEFA, gdzie mierzyła się z Rotorem Wołgograd (0:2 i 3:4). To była nagroda za miejsce na podium Ekstraklasy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W sobotę Odra grała kolejny bardzo ważny mecz — z Dębiem II Gaszowice w barażach o awans do klasy A. Potrzebowała zwycięstwa. Zremisowała jednak 1:1 i zostaje w klasie B, czyli na ósmym i przedostatnim poziomie rozgrywek na Śląsku.
Niesamowite, jak upadł ten klub, który przez 14 lat (1996-2010) występował w polskiej piłkarskiej elicie, a w tym czasie jeszcze dwukrotnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej, bez sukcesów w nieistniejącym już wspomnianym Pucharze Intertoto.
W 2010 r. spadł do I ligi, w kolejnym zleciał klasę niżej. Do rozgrywek nawet nie przystąpił, z powodu problemów finansowych został postawiony w stan upadłości. Nowy podmiot Klub Piłkarski Odra 1922 Wodzisław, bazujący na tradycjach starej Odry, musiał zaczynać od klasy C, bo nie dostał zgody od Śląskiego ZPN na grę wyżej.
Odra szybko jednak trafiła do trzeciej ligi, bo inny klub Start Bogdanowice oddał jej swoją licencję, a okręgowy związek tym razem zgodził się, by grała w trzeciej lidze.
W 2014 r. spadła i nie została dopuszczona do gry w czwartej lidze. Po roku niebytu znów musiała zaczynać od klasy C, ale po roku lokalny związek awansował ją do okręgówki. Z niej awansowała do czwartej, a w 2021 r. do trzeciej ligi. Zdawało się, że odbudowa Odry jest na dobrej drodze.
Nic z tego. Najpierw spadła do czwartej ligi, a w 2025 r. klasę niżej, po czym nie przystąpiła do rozgrywek z powodów finansowych.