
Reprezentacja Anglii przegrała w półfinale mistrzostw świata z Argentyną 1:2, tracąc szansę na zdobycie mistrzostwa świata po 60 latach. Na tę porażkę zareagowała już rodzina królewska Wielkiej Brytanii, a także premier Keir Starmer.
Reprezentacja Anglii przegrała 1:2 z Argentyną w półfinale mistrzostw świata. O wyniku zadecydowały bramki w samej końcówce, które zdobyli Enzo Fernandez i Lautaro Martinez.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tym samym oczekiwanie Anglików na drugie mistrzostwo świata będzie trwać. W tym roku mija 60 lat od triumfu Synów Albionu w mundialu. Na porażkę zareagowały już wysoko postawione osoby w Wielkiej Brytanii.
"Wyrazy współczucia dla Harry’ego i całej drużyny. Choć dziś, Trzy Lwy, możecie przeżywać rozczarowanie i ból, nadal pozostajecie dumą narodu — i jeszcze powstaniecie" — napisano na oficjalnym koncie rodziny królewskiej.
"Załamany. Dzisiejszy wieczór nie przyniósł wyniku, na który wszyscy liczyliśmy, ale ta reprezentacja Anglii dała z siebie wszystko. Pasja i energia, z jaką broniła barw narodowych, sprawiły, że wszyscy jesteśmy z niej dumni" — napisał ustępujący premier Keir Starmer.
Anglii pozostała walka o trzecie miejsce. W meczu, który zadecyduje o tym, kto uzupełni podium mistrzostw świata, zmierzy się z Francją.