
Sobotni finał Wimbledonu 2026 przeszedł do historii nie tylko ze względu na sportowe emocje, ale przede wszystkim dzięki niezwykłej postawie księżnej Kate. Gesty żony następcy tronu wobec Lindy Noskovej i Karoliny Muchovej skradły serca kibiców.
Wielki finał Wimbledonu był czeskim świętem. Na trawiastych kortach w Londynie zmierzyły się Linda Noskova i Karolina Muchova. Po niezwykle zaciętym meczu (6:2, 5:7, 6:3), po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł sięgnęła Noskova.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przy wręczaniu nagród nie mogło zabraknąć księżnej Kate. Patronka All England Lawn Tennis and Croquet Club, która od lat zmagała się z problemami zdrowotnymi (przypomnijmy, że na początku ubiegłego roku ogłosiła, iż jej choroba nowotworowa jest w remisji), powróciła do swoich obowiązków z niezwykłą klasą.
Zanim wręczyła cenne trofea, podeszła do obu zawodniczek i ucięła sobie z nimi osobiste, krótkie rozmowy. Kamery zarejestrowały, z jaką uwagą i ciepłem księżna pocieszała załamaną Muchovą oraz jak serdecznie gratulowała Noskovej. Po przemówieniach tenisistek, Kate jako pierwsza nagrodziła je gromkimi brawami.
Obecność księżnej Walii w Royal Box była nieodzowną częścią finału. Towarzyszyły jej prawdziwe legendy tenisa, m.in. Martina Navratilova, Billie Jean King oraz Petra Kvitova. Na trybunach nie zabrakło też gwiazd Hollywood — zmagania śledziły Jodie Foster oraz Hannah Waddingham z "Ted Lasso". Wśród gości dostrzeżono również wybitną narciarkę Eileen Gu oraz dawne mistrzynie: Marię Szarapową, Marion Bartoli i Simonę Halep.
Księżna Kate nie kończy swojej przygody z tegorocznym turniejem. Już w niedzielę o godzinie 17.00 czasu polskiego ponownie zasiądzie na trybunach, by obejrzeć finał singla mężczyzn. W walce o tytuł zmierzą się Jannik Sinner i Alexander Zverev