
Mundial 2026 układa się po myśli FIFA, która wymarzyła sobie półfinały największych piłkarskich potęg. Przed turniejem wprowadziła nową zasadę, która zadziałała w 100 proc. Jasne jest już, że impreza w USA przyniesie organizacji upragniony rekord.
Mistrzostwa świata 2026 przyniosły rewolucję w układzie fazy pucharowej. FIFA tuż przed losowaniem wprowadziła istotną zmianę, która zapewniła to, że zespoły ze szczytu rankingu FIFA mogą spotkać się dopiero w półfinałach. Nowe zasady mają zwiększyć emocje i zainteresowanie turniejem, a także przyciągnąć przed telewizory miliony kibiców na całym świecie. Wiemy już, że plan wypalił.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W półfinałach bowiem zagrają cztery piłkarskie potęgi, które na swoim koncie mają już tytuł mistrza świata — Argentyna zagra z Anglią, a Francja z Hiszpanią. To zdecydowanie mocniejsze zestawienie od tego sprzed np. czterech lat.
Podczas mundialu w Katarze w półfinałach grali Chorwaci i Marokańczycy, którzy w swojej gablocie nie mają najważniejszego pucharu.
Podobnie było w 2018 r., gdy w półfinałach o pierwsze w historii mistrzostwo rywalizowali Belgowie i Chorwaci.
Dotychczasowy system rozgrywek był przejrzysty: gospodarz trafiał do grupy A, a w fazie pucharowej drużyny z grupy A mierzyły się z tymi z grupy B, C z D i tak dalej. Przy założeniu, że w 1/8 finału zwyciężają liderzy grup, w ćwierćfinałach najlepsza drużyna z grupy A grała z tą z grupy C, B z D, E z G i F z H.
Wszystko zmieniło się wraz z rozszerzeniem turnieju do 48 zespołów oraz możliwością awansu drużyn z trzecich miejsc. Mniej widoczną, a równie istotną nowością jest wprowadzenie specjalnych rozstawień dla czterech najwyżej notowanych reprezentacji według rankingu FIFA. Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, celem tej decyzji jest "zapewnienie wyrównanego poziomu rywalizacji". Podobne rozwiązania były już testowane podczas Klubowych Mistrzostw Świata, a także funkcjonują w Lidze Mistrzów czy turniejach tenisowych Wielkiego Szlema.
Dzięki nowym zasadom FIFA zagwarantowała, że cztery najlepsze drużyny — Hiszpania, Argentyna, Anglia i Francja — mogą trafić na siebie najwcześniej w półfinale, o ile wszystkie wygrają swoje grupy, a tak się właśnie stało.
Zainteresowanie półfinałem z udziałem takich drużyn jak Argentyna i Anglia jest nieporównywalnie większe niż w przypadku mniej utytułowanych zespołów. FIFA doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Władze federacji mają nadzieję, że półfinały gigantów, czyli spotkania drużyn z największych rynków telewizyjnych, wzbudzą największe emocje wśród kibiców, a co za tym idzie — rozbiją bank.
Szacuje się, że FIFA zarobi na MŚ 2026 rekordowe 9 mld dol. Dla porównania na mundialu 2022 w Katarze zarobiła 7,0-7,5 mld dol.