RAK
    Tak FIFA potraktowała Szymona Marciniaka. Widać jak na dłoni

    Tak FIFA potraktowała Szymona Marciniaka. Widać jak na dłoni

    1456 odsłon
    Tak FIFA potraktowała Szymona Marciniaka. Widać jak na dłoni

    — Jest człowiekiem nieprzewidywalnym — tak o Pierluigim Collinie mówi Michał Listkiewicz i ocenia pominięcie Szymona Marciniaka. Slavko Vincicia nazywa "waletem" w talii kart szefa sędziów FIFA. "Asem" mógł być Polak, ale potraktowano go inaczej.

    Decyzja w sprawie sędziego na finał MŚ 2026 wywołała spore poruszenie. Dla byłego polskiego arbitra i prezesa PZPN decyzja o Slavko Vinciciu jest negatywnym zaskoczeniem. — Pierluigi Collina jest człowiekiem nieprzewidywalnym. Nie jest to żadna nowa sprawa i może nie jest to wada. To taki pozytywny dyktator, znaczy sam podejmuje decyzje. Tam ciało kolegialne jest tylko fasadowe — nie ma wątpliwości Listkiewicz w rozmowie z Interią Sport.

    • Sprawdź: Tak FIFA nagrodziła najlepszego sędziego MŚ 2026. Śmiechu warte

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Zagrał waletem. Czasami w kartach też zagranie waletem przynosi zwycięstwo, zobaczymy — ocenia ruch z nagrodą dla Słoweńca. Nazywa go "pupilkiem" Aleksandra Ceferina. Arbiter ma być "bardzo dowartościowywany" przez prezydenta UEFA.

    Michał Listkiewicz ocenia ruch w sprawie Szymona Marciniaka

    Tymczasem Szymon Marciniak kończy mundial z dwoma poprowadzonymi spotkaniami. Po otrzymaniu dyspozycji do pracy przy meczach fazy grupowej Argentyna — Algieria i Egipt — Iran przez kolejne tygodnie trenował w Miami i do końca fazy pucharowej czekał na choćby jedną szansę. Nagranie z ogłoszeniem decyzji przez Collinę udowadnia tylko, że FIFA nie potraktowała 45-latka w pełni sprawiedliwie.

    — To, że Szymon nie będzie prowadził finału, stało się oczywiste od momentu, jak Argentyna do niego awansowała, a nie Anglia. Jednak myślałem, że trzecie miejsce dostanie. Natomiast ta obsada dla mnie jest kompletnie nielogiczna — dodaje Listkiewicz. Mecz Francji z Anglią poprowadzi Wenezuelczyk Jesus Valenzuela.

    Okazuje się, że w przeszłości FIFA jeszcze gorzej postąpiła ze znanymi Anglikiem. — A Pierluigi Colina... Niech sam, we własnym sumieniu, to rozstrzygnie. Szymon jest w dobrym towarzystwie, bo kiedyś tak potraktowano Howarda Webba, kiedy najwybitniejszy w tamtym czasie sędzia na świecie też poprowadził dwa mecze w fazie eliminacyjnej i potem już żadnego. I, co gorsza, trzymano go do końca — przypomina były prezes PZPN.

    W kontekście decyzji z piątkowej nocy przypomina także o politycznych gierkach między FIFA a UEFA. — Myślę, że może być również chęć załagodzenia kontaktu z UEFA, która bardzo ostro wystąpiła po decyzji o zawieszeniu kartki dla Amerykanina — ocenia w rozmowie z Interią Sport.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era