RAK
    Tak Erling Haaland nazwał to, co zrobił sędzia w meczu MŚ 2026

    Tak Erling Haaland nazwał to, co zrobił sędzia w meczu MŚ 2026

    1905 odsłon
    Tak Erling Haaland nazwał to, co zrobił sędzia w meczu MŚ 2026

    "Jeśli to jest faul, to ja powinienem mieć odgwizdywany faul w prawie każdej walce o piłkę, w niemal każdym spotkaniu. To było słabe" — stwierdził po spotkaniu Erling Haaland, cytowany przez vg.no. Skomentował w ten sposób jedną z kontrowersji w ćwierćfinałowym starciu MŚ z Anglią.

    Po niezwykle wyrównanym i emocjonującym meczu Anglia pokonała Norwegię 2:1 po bramce w dogrywce Jude'a Bellinghama. Dzięki temu Synowie Albionu awansowali do półfinału mundialu i zakończyli piękną przygodę Norwegów.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    W trakcie spotkania doszło jednak do kilku kontrowersji. Jedną z nich było anulowanie bramki Norwegii w drugiej połowie z powodu popchnięcia Elliota Andersona przez Erlinga Haalanda.

    "Udało nam się przejąć kontrolę nad meczem. Narzuciliśmy własne warunki. Zdobyliśmy bramkę, ale została anulowana, ponieważ odepchnąłem Elliota Andersona na murawę — dokładnie tak, jak sam jestem odpychany w praktycznie każdym pojedynku. Szczerze mówiąc, to trochę słabe i frustrujące" — stwierdził w rozmowie z norweską telewizją TV 2.

    "Jeśli to jest faul, to ja powinienem mieć odgwizdywany faul w prawie każdej walce o piłkę, w niemal każdym spotkaniu" — dodał, cytowany przez vg.no.

    "To najwyższy poziom, na jaki można się wznieść". Tak trener Norwegów opisał mecz z Anglią

    Jednocześnie Haaland przyznał, że jest dumny ze swojej reprezentacji.

    "Czuję, że zasłużyliśmy na więcej. Jestem dumny. Mam nadzieję, że wszyscy Norwegowie są dumni. To, czego dokonaliśmy, jest czymś wielkim" — przyznał.

    "Przecież to powinien być gol każdego dnia tygodnia" — tak kontrowersyjną sytuację skomentował Sander Berge w rozmowie z VG.

    • Zobacz też: Wrze po tym, co zrobił sędzia w ćwierćfinale MŚ 2026. "Zwykła kradzież"

    Przemówił także selekcjoner reprezentacji Norwegii.

    "Trochę mi żal chłopaków, ale taki właśnie jest sport na najwyższym poziomie — w swoim najbardziej okrutnym albo najpiękniejszym wydaniu, zależnie od tego, po której stronie się stoi. To najwyższy poziom, na jaki można się wznieść. Po nieco trudnych pierwszych 20 minutach rozegraliśmy heroiczny mecz pod każdym względem. Naprawdę nie potrafię wystarczająco pochwalić chłopaków. [...] Taki jest futbol. Czasem szczęście jest po naszej stronie — tak było z Brazylią i trzeba to uczciwie przyznać. Wtedy los przechylił szalę na naszą korzyść, dziś było odwrotnie. Po pierwszej przerwie na nawodnienie graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Zagraliśmy fantastyczny mecz przeciwko znakomitej drużynie. Ostatecznie jednak zabrakło nam trochę, ale trzeba iść dalej i walczyć" — powiedział wyraźnie wzruszony Stale Solbakken.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?