RAK
    Tak Donald Trump nazwał Leo Messiego. Tuż przed finałem MŚ 2026

    Tak Donald Trump nazwał Leo Messiego. Tuż przed finałem MŚ 2026

    403 odsłon
    Tak Donald Trump nazwał Leo Messiego. Tuż przed finałem MŚ 2026

    — Wiem co nieco o piłce nożnej. Widziałem Leo Messiego — przemówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przed finałem MŚ 2026. Zachwalał umiejętności Argentyńczyka, mówiąc o tym, co ten zrobił w półfinale z Anglią, nazywając go "świetnym gościem".

    W trakcie spotkania z Giannim Infantino w Białym Domu tuż przed finałem mistrzostw świata Donald Trump wypowiedział się na temat ostatnich spotkań w półfinałach mundialu. Zachwycał się tym, co zrobili Argentyńczycy, jednocześnie dziwiąc się taktyce Anglików. Wspomniał między innymi o Harrym Kanie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Macie świetnego zawodnika w reprezentacji Anglii, grałem z nim w golfa. Harry był fantastyczny. Myślę, że popełnili błąd, każąc mu grać w obronie. Wyszli na prowadzenie, wzięli swojego najlepszego zawodnika i kazali mu grać w obronie. Musisz być odrobinę ofensywny, prawda? Co ja wiem o trenowaniu. Ale to było trochę niecodzienne — powiedział Donald Trump.

    Prezydent USA przemówił w sprawie Leo Messiego

    Jednocześnie Trump docenił kunszt Leo Messiego, który odegrał kluczową rolę w zwycięstwie jego drużyny 2:1.

    — Widziałem podanie Messiego. Nie znając się tak dobrze, jak niektórzy w tej sali, znam się na sporcie, wiem co nieco o piłce nożnej. Ale widziałem Messiego, był dobrze kryty, prawda? I nagle, z niczego, znalazł się na prawej stronie. Rozumiecie? Miał mnóstwo czasu, podał piłkę. Powiedziałbym, że był ćwierć cala od idealnego podania. W końcówce spotkania. Jest świetnym gościem — dodał prezydent USA.

    — Najlepsi na świecie zdają się robić to bez przerwy. Rodzą się z tym czymś. Ronaldo także jest jednym z nich. Poznałem go przez lata, jest świetnym gościem — stwierdził.

    Donald Trump wrócił do sprawy Folarina Baloguna

    Na koniec Trump podsumował zamieszanie związane z zawieszeniem kary dla Folarina Baloguna. Czerwona kartka dla napastnika reprezentacji USA ostatecznie nie przyniosła mu meczu odpoczynku w spotkaniu 1/8 finału z Belgią.

    — To był wspaniały turniej jak żaden inny. Pełen niezapomnianych momentów. Takich jak ten, gdy dali temu młodzieńcowi... to była czerwona kartka? Musiałem zadzwonić do Gianniego i wyrazić swoje zdanie. Powiedziałem: "Gianni, chciałbym wyrazić swoje zdanie. Wpuśćmy tego gościa do gry". Tak naprawdę nie powiedziałem tak. Powiedziałem: "chciałbym zgłosić protest". Nie miałem pojęcia, co się stanie. Ale w ten sposób było dużo lepiej, bo nie było żadnych kontrowersji. Wygrali mecz, a nasz zespół miał wszystkich swoich zawodników — zakończył.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era