
Szymon Marciniak zbliża się do momentu, gdy aktualne przepisy nie pozwolą mu sędziować meczów Ekstraklasy. Za ich zmianą jest Rafał Rostkowski. — Przecież nikt nie pyta Cristiano Ronaldo czy Lewandowskiego, ile wy macie lat — zaczyna w Meczykach, a to nie wszystko.
Szymon Marciniak nie został wyznaczony do prowadzenia żadnego z ćwierćfinałów piłkarskich mistrzostw świata. W czwartek ogłoszono obsadę dwóch ostatnich meczów tego etapu rozgrywek. Najsłynniejszy polski arbiter sędziował dotychczas tylko dwa spotkania fazy grupowej.
To oznacza, że do końca mundialu pozostaną cztery mecze — oba półfinały, o trzecie miejsce i finał, w których szansę może dostać polski arbiter. W tym samym czasie rozgorzała dyskusja na temat jego przyszłości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Szymon Marciniak bowiem w styczniu skończy 46 lat, a aktualne przepisy mówią jasno, że sędzia Ekstraklasy nie może mieć więcej niż 50 lat. Z tego powodu ostatnio przygodę z sędziowaniem skończył Jarosław Przybył, mimo że według wielu ekspertów mógłby spokojnie pracować jeszcze przez kilka lat. O bezsensowności tego przepisu mówi Rafał Rostkowski.
— [Przybył] to jest przykład czy Daniel Stefański czy jeszcze paru innych są już w tym wieku niestety emerytalnym, ale widać, że oni fizycznie dają radę. Nie mówię, że oni mają sędziować codziennie czy co tydzień, ale kompetencje oni mają odpowiednie — zaczął Rostkowski w Meczykach, który został zapytany o potencjalną zmianę w przepisach, która mogłaby np. weryfikować sędziów na podstawie aktualnej formy, a nie na podstawie PESEL-u.
Michał Chwieduk/Edytor.net / newspix.pl
Rafał Rostkowski
— Patrzymy na aktualną formę tak jak u piłkarza. Przecież nikt nie pyta Cristiano Ronaldo czy Lewandowskiego, ile wy macie lat. Ale to jest czubek góry lodowej. To, że Szymon Marciniak nie mógłby dłużej sędziować, to jest przykład spektakularny, ale powszechne jest to, że w całej Polsce na wszystkich szczeblach limity dostosowane są do tych w Ekstraklasie i I lidze. Dochodzi do absurdalnych sytuacji, że młodsi sędziowie w wieku 30-35 lat dowiadują się na niższych szczeblach, że już są za starzy — dodaje.
— Absolutnie wszystkie limity powinny zostać zniesione natychmiast. To, że to obowiązuje, to jest wstydliwy problem Kolegium Sędziów PZPN — skończył Rostkowski.
Łącznie do tej pory Marciniak sędziował siedem meczów w mundialach. W jego dorobku jest też pięć spotkań mistrzostw Europy oraz m.in. finał Ligi Mistrzów w 2023 r.