
Szymon Marciniak nie został wyznaczony do sędziowania żadnego meczu 1/8 finału mistrzostw świata i to dobra wiadomość, bo czeka go prawdopodobnie ćwierćfinał. Były sędzia Rafał Rostkowski na łamach sport.tvp.pl napisał o możliwej ścieżce, która czeka naszego arbitra w czasie mundialu.
"Mundial w Ameryce pod względem sędziowskim zupełnie nieoczekiwanie — niespodziewanie nawet dla arbitrów FIFA i ekspertów sędziowskich z wieloletnim doświadczeniem międzynarodowym — stał się najgorszym tego typu turniejem od mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii w 2002 r." — napisał Rafał Rostkowski. I to pomimo tego, że teraz sędziowie mają do dyspozycji VAR.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Najbardziej prawdopodobna ścieżka kariery polskiego sędziego w tegorocznych mistrzostwach świata wiedzie więc poprzez ćwierćfinał Norwegia — Anglia do półfinału z udziałem zwycięzców meczów Portugalia — Hiszpania i USA — Belgia" — dodał były sędzia.
A wszystko z kilku powodów. Rostkowski, który jest świetnie zorientowany w środowisku sędziowskim uważa, że Marciniak sędziował już finał MŚ 2022 z udziałem Argentyny, oraz spotkanie Albicelestes z Algierią podczas tegorocznego mundialu. A prowadzenie innego meczu 1/4 finału z kolei mogłoby zablokować prowadzenie przez Polaka półfinału.