Szokujący transfer w Ekstraklasie. Kosowski: to jest niewytłumaczalne

    Szokujący transfer w Ekstraklasie. Kosowski: to jest niewytłumaczalne

    541 odsłon
    Szokujący transfer w Ekstraklasie. Kosowski: to jest niewytłumaczalne

    Nic, tylko zrobić popcorn i przyglądać się całej sytuacji, bo w naszym futbolu robi się coraz ciekawiej — pisze Kamil Kosowski w komentarzu z cyklu "Trafił Kosa na piłkę".

    Komentarz

    Z całym szacunkiem do Korony Kielce, ale nie rozumiem decyzji Hellebranda

    Poniżej streszczenie artykułu:

    Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.

    • Kamil Kosowski komentuje decyzję Patrika Hellebranda o transferze do Korony Kielce, podkreślając jej niewytłumaczalność.
    • Hellebrand odchodzi z Górnika Zabrze, który oferował mu mocne wsparcie i możliwość występów w europejskich pucharach.
    • Kosowski zauważa, że Korona może zaskoczyć w nadchodzącym sezonie, ale transfer wzbudza wątpliwości.
    • W kontekście rywalizacji na poziomie reprezentacyjnym akcentuje się ograniczenia Cristiano Ronaldo w Portugalii, wskazując na konflikt z innymi gwiazdami drużyny.
    • W artykule podkreślono, że wiele zależy od strategii i decyzji trenera Roberto Martineza dotyczących Ronaldo.

    Nic, tylko zrobić popcorn i przyglądać się całej sytuacji, bo w naszym futbolu robi się coraz ciekawiej — pisze Kamil Kosowski w komentarzu z cyklu "Trafił Kosa na piłkę".

    • Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie premium Przeglądu Sportowego Onet

    Skarb Kibica Mistrzostw Świata 2026

    Podczas trwających mistrzostw świata większość gwiazdorskich napastników jest rzeczywiście w dobrej formie. Są w bardzo mocnych drużynach, które mają tworzyć im dogodne sytuacje. Podobnie jest z Portugalią. Choć pierwszy mecz jej nie wyszedł, widzimy, w jakim miejscu jest piłka nożna, jak trzeba walczyć i gonić za tym, żeby cała drużyna funkcjonowała jak jeden organizm.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Pokazało to PSG Luisa Enrique, dwa razy z rzędu sięgając po upragnioną Ligę Mistrzów, grając bez klasycznego napastnika, ale za to z piłkarzami wymiennymi funkcyjnie, którzy mocno pracują na zespół. Bardzo trudno jest w dzisiejszym futbolu wygrać w dziesięciu. Oczywiście zdarzały się takie sytuacje, zdarzają i będą zdarzać. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy rywalizacji z Turkami wyleciał Paragwajczyk, bo zasłonił usta i zaczął coś mówić do rywala. Mimo gry w przewadze Turcy przegrali 0:1 i po fazie grupowej wrócą do kraju.

    Trudno mi zrozumieć rolę Cristiano Ronaldo w reprezentacji narodowej. Myślę, że 41-latek jest świadomy, jakie ma ograniczenia. Pewnie czuje zapał, ale w rywalizacji z Demokratyczną Republiką Konga (1:1) wyglądał naprawdę blado pod kątem szybkości, intensywności. Przez ostatnie 20 lat porównujemy Leo Messiego i Ronaldo — dalej będziemy to robić. Messi ma pełne wsparcie i zaangażowanie całej drużyny. Traktują go jak Boga i na niego pracują. W Portugalii są natomiast piłkarze, którzy obecnie znajdują się na bardzo wysokim poziomie, jak Bruno Fernandes (król asyst w Premier League), Joao Neves czy Vitinha (dwukrotna wygrana w Lidze Mistrzów). Oni też chcą być widoczni w meczach i nie będą schowani po to, żeby błyszczał Cristiano. Tu jest konflikt interesów. Roberto Martinez musi pogodzić gwiazdy i pozwolić im błyszczeć, nie zamykać tych, którzy są w najlepszej dyspozycji, żeby wypracowywali sytuacje dla CR7.

    Kolejny raz Argentyńczyk pokazał swój kunszt. Z jednej strony Ronaldo wychodził na boisko, wiedząc, że jego największy rywal z ostatnich dwóch dekad i zarazem obrońca tytułu zanotował hat-tricka, z drugiej strony kapitan Albicelestes rywalizacji z Algierią (3:0) — mimo wspaniałej skuteczności — nie powinien dokończyć, tylko wylecieć za faul, czyli nadepnięcie stopą na łydkę Aïssy Mandiego. To jest czerwona kartka. Tu nie mogło być żółtej. Zaliczamy to jako duży błąd. Nie wiem, czy Szymon Marciniak widział sytuację z boiska, ale jeśli nie on, VAR musiał ją dostrzec.

    Lionel Messi i Szymon Marciniak

    Paweł Andrachiewicz / newspix.pl

    Lionel Messi i Szymon Marciniak

    Będziemy się dalej temu przyglądać. Jestem szalenie ciekawy, jak zareaguje trener Portugalii Martinez, ale wydaje mi się, że Ronaldo będzie grał w pierwszym składzie. Jeżeli selekcjoner postawił na niego podczas inauguracji, to wycofanie się z tego pomysłu byłoby trochę nie na miejscu, chyba że kapitan, piłkarz Al-Nassr sam poprosi o to, żeby zacząć na ławce, w co chyba nikt na świecie nie wierzy. Portugalia jeszcze raz zaufa Cristiano, a ten strzeli gola na mundialu. Odsunięcie go teraz byłoby dużo gorsze niż zdjęcie w 60. minucie. Gdyby Martinez z niego zrezygnował i posadził na ławce, w świat poszedłby komunikat: "Z tobą, stary, nie dajemy rady, więc musimy szukać innych rozwiązań", a to nie byłoby dobre ani dla kadry, ani dla kibiców, którzy są zbyt mocno związani z legendą.

    Patrik Hellebrand za 1,7 mln euro trafia do Korony Kielce. Dla mnie to niewiarygodne. To nie jest sensacja — to jest niewytłumaczalne. Jak chyba wszyscy wiedzą, Patrikiem zainteresowany był również Widzew Łódź. Nie sądzę, żeby w Łodzi dostał niższy kontrakt niż w Kielcach, a RTS buduje drużynę po to, żeby wygrywać ligę i grać w Lidze Mistrzów.

    Z całym szacunkiem dla Korony: dla jej kibiców, miasta, oddanego właściciela, który nie szczędzi grosza, oraz całego środowiska wokół klubu — ja nie potrafię tego zrozumieć. Hellebrand odchodzi z Górnika, jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, z zapleczem kibicowskim na potężnym poziomie i mając przed sobą europejskie puchary zaczynające się od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

    OK, dostał potężną podwyżkę przy Ściegiennego, Górnik nie jest w stanie zagwarantować piłkarzowi takich zarobków i utrzymać zawodnika, który ma wpisaną klauzulę o takiej wysokości (1,7 mln euro). Po prostu odchodzi, co jest normalne, ale kierunku, jaki wybrał, po prostu nie rozumiem. Być może zrozumiem podczas sezonu, może Korona będzie drużyną, która powalczy o mistrzostwo Polski, może jej ruchy transferowe to jest pójście va banque. Nic, tylko zrobić popcorn i przyglądać się całej sytuacji, bo w naszym futbolu robi się coraz ciekawiej.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski