
Były prezydent FIFA Sepp Blatter wyraził zdumienie planowanym koncertem — a właściwie jego długością — w przerwie finału mistrzostw świata. Mecz o trofeum, w którym Hiszpania zagra z Argentyną, odbędzie się w niedzielę w East Rutherford, niedaleko Nowego Jorku.
Wcześniej FIFA poinformowała, że przerwa w meczu finałowym będzie trwała 30 zamiast 15 minut. W tym czasie na stadionie odbędzie się koncert z udziałem Justina Biebera, Shakiry, Madonny, koreańskiego zespołu hip-hopowego BTS i wielu innych wykonawców.
Dyrektorem artystycznym wydarzenia inspirowanego koncertami w przerwie Super Bowl jest Chris Martin, wokalista zespołu Coldplay. Jego zespół wystąpi z renomowanym chórem nowojorskiej szkoły publicznej.
Szef FIFA Gianni Infantino zapowiedział, że będzie to "największa scena wszech czasów", z kilkoma miliardami widzów, którzy obejrzą spektakl z udziałem postaci z programów telewizyjnych dla dzieci "Muppet Show" i "Ulicy Sezamkowej".
"Przerwy na nawodnienie to dopiero początek. W niedzielę finał mistrzostw świata będzie miał swoją główną atrakcję — najdłuższą przerwę w historii piłki nożnej" — napisał Blatter na platformie X.
— Finał mistrzostw świata to jak kopia Super Bowl. Dokąd zmierzasz, FIFA? — dodał z sarkazmem.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa