RAK
    Szaleństwo na ulicach Oslo. Sceny po meczu Norwegia - Brazylia

    Szaleństwo na ulicach Oslo. Sceny po meczu Norwegia - Brazylia

    3546 odsłon
    Szaleństwo na ulicach Oslo. Sceny po meczu Norwegia - Brazylia

    Dziesiątki tysięcy kibiców oszalały w Oslo po niedzielnym zwycięstwie Norwegii nad Brazylią 2:1 w 1/8 finału mistrzostw świata. Obie bramki dla Norwegii zdobył Erling Braut Haaland. Dokładnie takim samym wynikiem zakończył się mecz tych reprezentacji podczas mundialu w 1998 roku we Francji.

    Policja nie podała jeszcze szacunku liczby kibiców, którzy w niedzielę śledzili mecz na ulicach Oslo, ale spotkanie z Francją sprzed tygodnia w ogródkach restauracyjnych, strefach kibica i lokalach gastronomicznych 600-tysięcznej stolicy według mundurowych mogło oglądać nawet 180 tys. fanów.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Mecz z pięciokrotnymi mistrzami świata na telebimach na stadionie narodowym Ullevaal oglądało ponad 33 tys. kibiców, a w strefie kibica w pobliżu twierdzy Akershus około 8 tys. Przy ratuszu miejskim, gdzie przestrzeń dla fanów otwarto po tym, jak wcześniejsze miejsca wspólnego oglądania spotkań norweskiej reprezentacji okazały się niewystarczające, mecz śledziło nawet 20 tys. osób.

    • Czytaj o samym meczu: Erling Haaland wyrzucił Brazylię z MŚ 2026. Wstrząs w drabince

    Po wcześniejszym świętowaniu zwycięstwa nad Wybrzeżem Kości Słoniowej otoczenie królewskiej rezydencji mocno ucierpiało. Przed meczem z Brazylią Gwardia Królewska podjęła dodatkowe środki bezpieczeństwa przy Pałacu Królewskim.

    "Jesteśmy przygotowani na duży napływ ludzi" — powiedziała telewizji NRK zastępczyni dowódcy Gwardii Królewskiej Thea Medrud Johansen.

    Tuż przed meczem król Harald V z małżonką pozdrowił w wystąpieniu telewizyjnym norweską reprezentację.

    Norwegia pokonała Brazylię 2:1. Zagra w ćwierćfinale mundialu

    "Nawet ja, która nie interesuję się aż tak piłką nożną, daję się temu porwać. Myślę, że cała Norwegia z napięciem czeka na następny mecz. Życzymy reprezentacji i całej Norwegii powodzenia" — powiedziała królowa Sonja.

    Mecz przeciwko Brazylii może okazać się najbardziej dochodowym wieczorem od wielu lat dla branży gastronomicznej w Oslo. Niektóre restauracje wystawiały wolne stoliki na aukcję, a cena rezerwacji stolika sięgnęła w kilku lokalach ponad 50 tys. koron (ok. 20 tys. złotych).

    Spotkanie od pierwszych minut wywoływało napięcie w strefach kibica. Po kilkudziesięciu sekundach Norwegia trafiła do bramki, ale gol został anulowany z powodu spalonego. Chwilę później Brazylia otrzymała rzut karny, który obronił Oerjan Haaskjold Nyland.

    "Ostatni raz Brazylijczyk nie wykorzystał rzutu karnego w regulaminowym czasie gry 40 lat temu" — napisał brazylijski serwis sportowy Globo.

    W 79. minucie Haaland strzelił gola na 1:0 dla Norwegii. Kilka minut później napastnik zdobył drugą bramkę i podwyższył prowadzenie na 2:0. Brazylia odpowiedziała golem Neymara. Norwegowie pierwszy raz w historii awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata.

    "Możemy wygrać mundial!" — krzyczał tuż po ostatnim gwizdku w plenerowym studio dziennika "VG" zdobywca zwycięskiej bramki sprzed 28 lat Kjetil Rekdal.

    Po meczu około 100 tysięcy kibiców ruszyło pod Pałac Królewski. Do świętującego "wiosłowaniem" tłumu dołączył następca norweskiego tronu książę Haakon.

    Policja poinformowała, że nie planuje przerwania ani ograniczania świętowania pod królewską rezydencją.

    Norwegia występuje w mundialu po raz pierwszy od 1998 roku. Nigdy wcześniej nie doszła w rozgrywkach tak wysoko. W ćwierćfinale zagra w najbliższą sobotę w Miami ze zwycięzcą meczu Meksyk — Anglia.

    Z Oslo Mieszko Czarnecki

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era