RAK
    Story bez tytułu

    Story bez tytułu

    749 odsłon
    Story bez tytułu

    Choć Anglicy kilkadziesiąt minut grali w "10", to wyeliminowali Meksyk i zagrają w ćwierćfinale mistrzostw świata po zwycięstwie 3:2. Przed meczem nie spodziewano się wielu goli, a obejrzeliśmy ich aż pięć. Zdaniem wielu było to mecz turnieju.

    Wydawało się, że dwa gole Jude'a Bellinghama na dystansie dwóch minut ustawią spotkanie, ale Meksyk błyskawicznie odpowiedział i do przerwy Anglicy prowadzili 2:1. Niedługo po wznowieniu gry czerwoną kartkę otrzymał Quansah, ale trzecią bramkę z rzutu karnego strzelił Harry Kane. Meksyk także odpowiedział trafieniem z 11 metrów, a potem szaleńczo atakował, ale nie zdołał wyrównać. Heroizm Anglików został doceniony.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Najlepszy mecz mundialu

    "Ta Anglia ma cudowną, ale też umęczoną i pełną cierpienia twarz Harry’ego Kane’a. Wznieśli się na wyżyny na takim stadionie, na takiej wysokości, unieśli ciężar tego meczu. Respect" - napisał Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport.

    "Ten mecz to był niezły Meksyk! It's coming home" - czytamy na profili FotoPyK.

    "Ręce mi się trzęsą. Popieprzone spotkanie" - zauważył Michał Zachodny z TVP Sport.

    "Lwy, każdy z nich, starterzy i zmiennicy. Nie ma potrzeby martwić się o wysokość, kiedy masz taką postawę. Czysta niesubordynacja. Jaja i chwała. Anglia uciszyła potężnego Azteca, odpędziła duchy i absolutnie warto było dla nich nie spać. Dalej do Miami i Norwegii" - napisał dziennikarz Henry Winter.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era