
Piłkarze Legii Warszawa wygrali ze słowackim AS Trencin 1:0 w sparingu rozegranym w ośrodku w Książenicach. Zwycięską bramkę z rzutu karnego zdobył Duńczyk Mileta Rajović. Po meczu głos zabrał Marek Papszun i narzekał na skuteczność.
Legioniści tydzień temu wrócili ze zgrupowania w niemieckim Herzogenaurach i przygotowania do sezonu kontynuują w Książenicach. W piątek rozegrali czwarty sparing w okresie przygotowawczym. Mierzyli się z ósmym zespołem słowackiej ekstraklasy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pierwsza połowa była mało konkretna. Legia przeważała, ale nie wykorzystała swoich szans. Rafał Adamski strzelił w słupek. Okazje mieli również Paweł Wszołek i Łukasz Zjawiński. W 77. minucie Arkadiusz Reca został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Rajović.
— Postawiliśmy sobie taki cel, żeby odnieść pierwsze zwycięstwo z czystym kontem. Mecz był bardzo intensywny ze względu na agresywną grę przeciwnika. Zachowaliśmy przy tym rozsądek — powiedział trener Legii.
— Cieszy nas gra oraz fakt, że po raz kolejny stworzyliśmy dużo sytuacji. Natomiast martwi skuteczność. W takim meczu powinniśmy zdobyć kilka bramek. Musimy zachować więcej koncentracji i spokoju pod bramką przeciwnika — dodał Papszun.