
Nikt nie spodziewał się takiego scenariusza dwa tygodnie temu, a jednak się stało! Linda Noskova pokonała Martę Kostiuk 6:4, 6:4 i zagra w finale Wimbledonu przeciwko rodaczce Karolinie Muchovej. Nikt nie stawiał na czeski finał w Londynie, będziemy mieli nową mistrzynię.
Już w pierwszym półfinale na korcie centralnym doszło do niemałej niespodzianki. W finale zameldowała się Karolina Muchova, która po absolutnie szalonym super tie-breaku pokonała Coco Gauff. Teraz dołączyć do niej mogła rodaczka, Linda Noskova. Ale i ona nie mogła czuć się faworytką przeciwko Marcie Kostiuk.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dla obu pań stawką był awans do pierwszego wielkoszlemowego finału w karierze. Jak dotąd bliżej była Ukrainka, która kilka tygodni temu w Paryżu przegrała tuż przed meczem o tytuł, ulegając Mirrze Andriejewej. Dziś zadanie miało być dużo łatwiejsze, ale to nie była jedyna stawka tego spotkania.
Obie panie w rankingu dzieliło tylko 27 punktów. Zwyciężczyni spotkania nie tylko znalazłaby się w najlepszej dziesiątce klasyfikacji, ale też zameldowałaby się na ósmym miejscu tuż za Igą Świątek. Z pewnością w Londynie było o co grać.
Pierwszy set był emocjonujący do samego końca, a jedyne przełamanie, do którego doszło, przy okazji zakończyło pierwszą partię. Do stanu 4:4 panie szły bardzo równo, choć mniej punktów przy swoim podaniu traciła Linda Noskova. To właśnie ona wypracowała sobie trzy setbole na koniec pierwszej partii i wykorzystała drugiego z nich.