
Innpro ROW Rybnik był w niedzielę zdecydowanym faworytem meczu w Rzeszowie. Miejscowa Dakar Develompent Stal nie miała w swoim składzie największej gwiazdy — Duńczyka Rasmusa Jensena, a jednak sprawiła niespodziankę i wygrała 47:43. Wśród gości najbardziej zawiódł najskuteczniejszy zawodnik Metalkas 2.
Trzykrotny indywidualny mistrz świata rodem z Australii miał w trakcie kariery taką przypadłość, że po świetnych sobotnich występach w Grand Prix, zdarzały mu się słabe mecze w polskiej lidze. Kvech, który nieźle wypadł we wczorajszym Grand Prix Szwecji, powtórzył ten schemat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czech miał prawo być zmęczony, bo całą nos podróżował. Najpierw autem z Malilli do duńskiej Kopenhagi, potem samolotem do Krakowa i znów samochodem do Rzeszowa. Zawodnikowi, który po świetnych występach znalazł się na celowniku prezesów klubów z PGE Ekstraligi, takie występy jak w Rzeszowie po prostu jednak nie przystoją.
Po 14. biegu, gdy przywiózł drugie tego dnia zero, drużyna Stali mogła cieszyć się już ze zwycięstwa.