
Sędzia zezwolił na nocne testy antydopingowe kolarzy Tadeja Pogacara i Jonasa Vingegaarda między 14. a 15. etapem Tour de France — informuje paryska prokuratura w dniu przerwy w wyścigu, odnosząc się do sprawy, która wywołała duże kontrowersje.
Po 15. etapie pojawiły się głosy, że źle przespana noc mogła przyczynić się do wypadku Vingegaarda. Duńczyk, który dotąd zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, wycofał się w niedzielę z wyścigu.
Zgodnie z przepisami Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która w 2021 r. przekazała swój program antydopingowy specjalnej komórce ITA, "UCI powinna mieć poważne i konkretne podejrzenia, że zawodnik może być zamieszany w działania dopingowe", aby przeprowadzić testy między godz. 23.00 a 5.00 rano.
— Budzenie kolarzy w środku nocy jest nieludzkie — ocenia zwycięzca niedzielnego etapu, Belg Remco Evenepoel. — To całkowity brak szacunku dla kolarzy — mówi Amerykanin Matteo Jorgenson, kolega Vingegaarda z drużyny Visma-Lease a Bike.
Po 15. etapie Pogacar zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając równo o pięć minut Evenepoela oraz o 5 min 58 s swojego kolegę z UAE Team Emirates-XRG, Meksykanina Isaaca del Toro.
Wyścig zakończy się w niedzielę w Paryżu — informuje PAP.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa