
Specjalista od czytania z ruchu warg ujawnił treść rozmowy, która odbyła się na scenie po zakończeniu finału piłkarskich mistrzostw świata. — Ha ha, zostajesz z nimi?! — miał zapytać Donalda Trumpa Gianni Infantino. Prezydent USA nie chciał opuścić podium. Oto szczegóły.
Infantino i Trump przekazali puchar tuż po triumfie Hiszpanii, która pokonała Argentynę i sięgnęła po drugi tytuł mistrzowski. Obaj przywódcy wspólnie wręczyli nagrodę kapitanowi zwycięskiej drużyny Rodriemu. Prezydent USA nie opuścił podium tak szybko, jak zakładano, pozostając na scenie dłużej niż było to przewidziane protokołem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według ustaleń Jeremy'ego Freemana, którego cytuje brytyjski Express, Infantino zbliżył się do prezydenta USA i z rozbawieniem zadał mu pytanie. — Ha ha, zostajesz z nimi?! — powiedział. Freeman dodał, że podczas wręczania nagrody amerykański przywódca gratulował kapitanowi sukcesu i podkreślał, że wszystko przebiegało bardzo dobrze.
Zachowanie prezydenta USA wywołało dyskusje. Incydent na podium był jednym z kontrowersyjnych momentów turnieju. W 2025 r. podczas finału klubowych mistrzostw świata amerykański przywódca również niechętnie opuszczał scenę po ceremonii. Obecność obu przywódców podczas świętowania zespołu spotkała się z falą krytyki ze strony kibiców i komentatorów.
Polityczne napięcia naznaczały turniej. Pojawiły się oskarżenia, że prezydent USA wywierał presję na Infantino w sprawie anulowania czerwonej kartki dla amerykańskiego zawodnika Folarina Baloguna, którą piłkarz otrzymał w meczu półfinałowym.
Argentyński obrońca Cristian Romero demonstracyjnie zignorował prezydenta USA podczas ceremonii wręczania medali, odmawiając podania mu ręki. Jednocześnie zawodnik przywitał się z Infantino oraz prezydentką Meksyku Claudią Sheinbaum. Przed rozpoczęciem meczu amerykański przywódca został wygwizdany przez publiczność zgromadzoną na trybunach.