
Polskie siatkarki po czwartkowej wygranej 3:2 z Amerykankami w Lidze Narodów znacząco poprawiły swoją sytuację w tabeli. Przed nimi jednak dwa wymagające spotkania, a rywalki za plecami tylko czekają na ich błąd. Oto szczegóły.
Po porażkach z Kanadą (2:3) oraz z Turcją (1:3) polskie siatkarki zdołały przełamać się w starciu ze Stanami Zjednoczonymi. Polki pokonały pierwsze w tabeli Amerykanki 3:2 (20:25, 25:20, 25:23, 18:25, 15:12). Przed nimi już tylko dwa starcia, ale będą one arcyważne.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W piątek w japońskiej Osace Polki zagrają z Brazylijkami, które zajmują drugie miejsce. W niedzielę zakończą zmagania w fazie zasadniczej tegorocznej LN z Japonkami. Po wygranej z USA Biało-Czerwone mają na koncie 19 pkt i zajmują piąte miejsce. Dziewiąte miejsce zajmują Chinki, które będą gospodyniami turnieju finałowego. Z tego powodu są pewne awansu, więc dalej awansuje tylko siedem najlepszych ekip.
Aktualnie siódme miejsce zajmuje Turcja, która ma tylko punkt straty do Polek i, co ważne, jedno spotkanie rozegrane mniej. Tyle samo punktów co Biało-Czerwone mają groźne Japonki, z którymi podopieczne Stefano Lavariniego zagrają w niedzielę. Ten mecz może decydować o awansie.
Ósma jest Holandia z 18 pkt, a dziewiąte Chinki z takim samym dorobkiem. Może się okazać, że Polki będą musiały zapunktować w obu ostatnich starciach, dlatego będą one arcyważne.
Aktualna tabela kobiecej Ligi Narodów: