RAK
    Siatkarski potentat może spaść z Ligi Narodów. Ale sytuacja

    Siatkarski potentat może spaść z Ligi Narodów. Ale sytuacja

    2426 odsłon
    Siatkarski potentat może spaść z Ligi Narodów. Ale sytuacja

    Zeszłoroczna rewelacja siatkarskiej Ligi Narodów w końcu się przełamała! Po ośmiu porażkach w ośmiu pierwszych meczach tegorocznej edycji Kubańczycy w końcu wygrali i to 3:0! A to ma spore konsekwencje.

    Na pierwszy turniej Ligi Narodów Kuba - ma na koncie medal olimpijski (1976) i cztery medale mistrzostw świata (ostatni w 2010 r.), a w ostatnich edycjach Ligi Narodów zajmowała 7. i 9. miejsce - wysłała rezerwowych i nic dziwnego, że przegrała wszystkie mecze.

    Na drugi jednak wróciły największe gwiazdy, ale to nie zmieniło formy całego zespołu. Pomógł dopiero mecz z Belgią w japońskiej Osace.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Przełamanie Kuby w Lidze Narodów

    Od samego początku Kubańczycy kontrolowali mecz z Belgią, wysoko prowadząc w każdym z setów. Ostatecznie siatkarze z Gorącej Wyspy wygrali w trzech setach 25:23, 25:19, 25:20. 15 i 14 pkt dla Kuby zdobył duet przyjmujących, czyli Miguel Angel Lopez i Marlon Yant. Po stronie Belgii szalał Ferre Reggers, ostatecznie kończąc mecz z dorobkiem 17 "oczek".

    Wynik ten sprawia, że Kuba awansowała na przedostatnie miejsce w tabeli Ligi Narodów, ale... i tak to ona w ty momencie jako jedyna opuściłaby rozgrywki. Wszystko dlatego, że za jej plecami są tylko Chińczycy, którzy jednak jako gospodarz turnieju finałowego mają w nim zagwarantowany udział, więc w najgorszym wypadku zajmą w rozgrywkach ósme miejsce.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?