RAK
    Shanahan wraca na szczyt. Triumf Irlandczyka w Drift Masters Grand Prix

    Shanahan wraca na szczyt. Triumf Irlandczyka w Drift Masters Grand Prix

    2416 odsłon
    Shanahan wraca na szczyt. Triumf Irlandczyka w Drift Masters Grand Prix

    Jack Shanahan po niemal trzech latach przerwy ponownie stanął na najwyższym stopniu podium Drift Masters Grand Prix. Czwarta runda sezonu, rozegrana w Finlandii, przyniosła nie tylko długo wyczekiwane zwycięstwo Irlandczyka, ale także szereg niespodzianek i zmiany w klasyfikacji generalnej. Najważniejsza informacja dla polskich kibiców jednak jest taka: Paweł Korpuliński nadal jest na czele "generalki", a Piotr Więcek jest trzeci.

    Po raz pierwszy w historii Drift Masters Grand Prix zawitało na tor Ahvenisto Race Circuit, gdzie kibice szczelnie wypełnili trybuny, a nowy układ toru okazał się prawdziwym wyzwaniem dla zawodników.

    Finlandia od lat słynie z wyjątkowej atmosfery podczas zawodów Drift Masters Grand Prix, a debiut toru Ahvenisto tylko potwierdził tę opinię. Kibice pojawili się na trybunach jeszcze przed rozpoczęciem głównych pojedynków, a tłumy gromadziły się także na naturalnych nasypach wokół toru. Nowy układ, zaprojektowany przez fińskiego kierowcę Juhę Rintanena, łączył niewidoczne zmiany wzniesień, stromy podjazd, prędkości sięgające 150 km na godz., agresywne przejścia i wymagający zjazd wzdłuż ściany.

    Największym zaskoczeniem fazy TOP 32 była awaria w samochodzie Conora Shanahana, przez którą dwukrotny mistrz nie mógł wystartować i oddał awans Benediktasowi Cirbie bez walki. To wydarzenie otworzyło szanse dla innych zawodników w klasyfikacji generalnej, zwłaszcza że już na tym etapie z rywalizacją pożegnali się także Conor Falvey, Duane McKeever, Mika Keski-Korpi i Nikolass Bertans.

    W ćwierćfinałach doszło do sensacyjnego rozstrzygnięcia. Piotr Więcek, lider kwalifikacji, popełnił poważny błąd na linii jazdy w pierwszym przejeździe z Cirbą, co uniemożliwiło Litwinowi skuteczną pogoń. Choć w drugim przejeździe Więcek popisał się świetnym pościgiem, sędziowie przyznali zwycięstwo Cirbie, który awansował do finałowej czwórki.

    Pierwszy półfinał przyniósł starcie Cirby z Juhą Rintanenem. Kolizja przy inicjacji w drugim przejeździe wymusiła długą analizę powtórek. Sędziowie uznali, że większa odpowiedzialność spoczywa na Finie, dzięki czemu Čirba po raz pierwszy od 2021 r. awansował do finału Drift Masters Grand Prix.

    W drugim półfinale Oliver Randalu mocno naciskał Shanahana, jednak drobne błędy w pościgu i uderzenie w ścianę podczas przejazdu liderem oddały przewagę Jackowi. Shanahan awansował do swojego pierwszego finału od 2023 r., a Randalu przeszedł do pojedynku o trzecie miejsce.

    W walce o trzecie miejsce Randalu zmierzył się z ostatnią fińską nadzieją. Rintanen, który zaprojektował układ toru i poradził sobie z presją startów przed własną publicznością, musiał uznać wyższość Estończyka. Randalu, po naprawie uszkodzeń z półfinału, ponownie pokazał klasę i zapewnił sobie miejsce na podium. Dla Rintanena czwarte miejsce było i tak ogromnym sukcesem.

    Czekał na to ponad 1000 dni

    W decydującym starciu spotkali się dwaj zawodnicy, którzy długo czekali na szansę walki o zwycięstwo. Cirba po raz pierwszy od pięciu lat miał okazję sięgnąć po triumf w Drift Masters Grand Prix, a Shanahan szukał pierwszego zwycięstwa od Rygi 2023. W finale Jack prowadził, gdy Cirba popełnił kosztowny błąd w pościgu przed przedostatnim zakrętem, oddając Irlandczykowi decydującą przewagę. Po 1077 dniach Jack Shanahan ponownie został zwycięzcą Drift Masters Grand Prix, zdobywając 106 punktów w jeden weekend i wracając do najwyższej formy.

    Czwarta runda sezonu przyniosła zmiany w klasyfikacji generalnej, ale nie wyeliminowała żadnego z głównych pretendentów do tytułu. Paweł Korpuliński utrzymał prowadzenie z dorobkiem 278 punktów, jednak James Deane traci do niego tylko 12 punktów. Piotr Więcek zajmuje trzecie miejsce z 258 punktami, co oznacza, że trzech czołowych zawodników dzieli zaledwie 20 punktów.

    Awaria w samochodzie Conora Shanahana zepchnęła go na 4. miejsce (235 punktów), a zwycięstwo Jacka przesunęło go z 11. na 5. pozycję (228 punktów), tylko siedem za bratem i 50 za liderem. Benediktas Cirba po zdobyciu 88 punktów awansował na 8. miejsce, Juha Rintanen na 9., a Oliver Randalu po zdobyciu 76 punktów wskoczył na 14. pozycję.

    Do końca sezonu pozostały trzy rundy, a kolejna już za niespełna dwa tygodnie w Rydze (24-25.07). Cztery rundy, czterech różnych zwycięzców — walka o mistrzostwo Drift Masters Grand Prix 2026 nabiera tempa.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?