
Trener Igor Milicić pozostaje z reprezentacją koszykarzy na kolejny rok. Prezes PZKosz Grzegorz Bachański poinformował w Krakowie o przedłużeniu kontraktu ze szkoleniowcem do mistrzostw świata, które w 2027 r. odbędą się w Katarze.
W przypadku awansu do tej imprezy umowa zostanie automatycznie przedłużona o rok. Obecny kontrakt Milicicia wygasa z końcem lipca.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Bardzo się cieszymy, że nasza kadra będzie miała stabilizację szkoleniową. Nie chodzi tylko o trenera Milicicia, ale także o cały sztab. Przed nami daleka droga i dużo czasu do zakończenia mistrzostw świata w Katarze, ale jeśli awansujemy, będzie możliwość przedłużenia umowy do igrzysk olimpijskich w 2028 r., co oznacza kontrakt jeden plus jeden — poinformował Bachański.
prezes PZKosz przypomniał, że jesienią minie pięć lat od zatrudnienia pochodzącego z Chorwacji szkoleniowca. Pod jego wodzą Polska była czwarta w mistrzostwach Europy w 2022 r., a przed rokiem biało-czerwoni uplasowali się na szóstej pozycji.
— Uważamy, że to był dobry okres dla polskiej koszykówki. Odnieśliśmy jedne z największych sukcesów w historii męskiej koszykówki. Cieszę się także, że kadra ewoluuje pod względem personalnym. Starsi zawodnicy są nadal głodni sukcesów, ale stopniowo wprowadzamy nowe nazwiska — podkreśla szef federacji.
50-letni Milicić nie kryje zadowolenia z przedłużenia umowy. Przyznaje, że wciąż marzy o reprezentacji Polski.
— Dziękuję prezesowi związku i dyrektorowi reprezentacji za zaufanie i obdarzenie mnie kolejną szansą, a także odpowiedzialnością. To ogromny zaszczyt. Rozpiera mnie duma. Przyjmuję obowiązki z uśmiechem. Chcę, żebyście byli jeszcze bardziej dumni z zespołu — powiedział trener.
Jak dodaje, bardzo mu zależy na awansie do mistrzostw świata.
— Parę moich marzeń na poziomie kadry już zostało zrealizowanych, ale inne nadal są. Jednym z nich jest udział w mistrzostwach świata, więc musimy wywalczyć awans — zaznaczył.
Dodaje jednak, że mierzy znacznie wyżej.
— Nawet bardzo wysoko, nie wiem, czy prezes myśli tak samo, ale moim marzeniem jest, by Polska zdobyła medal mistrzostw świata — podkreślił szkoleniowiec.
Jego zdaniem w Polsce trwa moda na koszykówkę.
— Jest w nas głód napędzania polskiej koszykówki, jest głód wygrywania. To się przekłada dalej. Dzieciaki wracają na koszykarskie boiska. Zainteresowanie rośnie i kadrą, i klubową koszykówką — zauważa Milicić.
Dyrektor kadry Łukasz Koszarek zdradził, że negocjacje nie były łatwe.
— Po ostatnich wynikach inne federacje wyrywały nam Igora. Ważne, że współpraca będzie kontynuowana. Dla mnie słowo klucz to stabilizacja. Widać ją także w grze kadry, w tych meczach wyrwanych w końcówkach, gdy zadziała siła spokoju Igora i oczywiście walka, serce chłopaków. Reprezentacja jest na fali — powiedział Koszarek, były reprezentacyjny rozgrywający, obecnie także prezes PLK.
Wieczorem w Tauron Arenie w Krakowie Polacy zagrają ostatni mecz pierwszego etapu kwalifikacji — z Holandią. Biało-czerwoni, którzy na wyjeździe pokonali tego rywala 85:83 po wielkich emocjach w końcówce, mają komplet zwycięstw i są pewni udziału w drugiej fazie, która rozpocznie się w sierpniu.
— Nie graliśmy dawno w tak dużej hali. Trzymamy kciuki i wierzymy, że będzie dobrze — podsumował Bachański.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa