
"Grajcie na zero z tyłu, a z przodu zawsze coś wpadnie" to znana piłkarska dewiza i jak widać, może doprowadzić nawet do triumfu na mundialu. To właśnie żelazna defensywa była sekretem Hiszpanów, który umożliwił im wygranie MŚ 2026. W jednym Lamine Yamal i spółka upokorzyli dosłownie wszystkich.
Komentarz
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
"Grajcie na zero z tyłu, a z przodu zawsze coś wpadnie" to znana piłkarska dewiza i jak widać, może doprowadzić nawet do triumfu na mundialu. To właśnie żelazna defensywa była sekretem Hiszpanów, który umożliwił im wygranie MŚ 2026. W jednym Lamine Yamal i spółka upokorzyli dosłownie wszystkich.
Możesz mieć w składzie boga futbolu Leo Messiego, genialnego Kyliana Mbappe, rewelacyjnego Erlinga Haalanda czy przebojowego Jude'a Bellinghama. Gdy jednak zawodzi defensywa, te wszystkie linie pomocy i ataku naszpikowane gwiazdami zdają się na nic. Upraszczając: strata bramki powoduje, że musisz strzelić aż dwie, żeby pokonać rywala. Gdy gola nie stracisz, to wystarczy jeden, żeby wygrać.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
I właśnie to było kluczem do zwycięstwa Hiszpanów na mistrzostwach świata 2026. Doskonale pamiętam ich pierwszy mecz w fazie grupowej. Oglądaliśmy go wspólnie z kolegami w redakcji i nie mogliśmy zrozumieć — podobnie jak miliony fanów i ekspertów na całym świecie — co się dzieje z ekipą Luisa de la Fuente? Remis 0:0 z Republiką Zielonego Przylądka był ogromną sensacją, ale pokazał jedno.
Że jeżeli coś ma zawodzić po stronie Hiszpanów to atak. Nie defensywa. Z każdym kolejnym spotkaniem tylko się to potwierdzało, a mi po pierwszym starciu przypomniał się początek Argentyńczyków na MŚ 2022, gdy na start przegrali 1:2 z Arabią Saudyjską, a potem wygrali cały turniej. Wystarczy spojrzeć na ostateczny bilans wszystkich meczów La Furia Roja na mundialu 2026:
Zaledwie jedna stracona bramka.
Choć trzeba przyznać, że zasłużona, bo Belgowie w ćwierćfinale faktycznie momentami stwarzali zagrożenie Hiszpanom. Mimo wszystko liczby nowych mistrzów świata rzucają na kolana. W dodatku ustanowili oni rekord wszech czasów, jeśli chodzi o wskaźnik xG (przewidywaną liczbę) wpuszczonych goli na mistrzostwach. Wyniósł on zaledwie 2,3. Upokorzyli przy tym gigantów sprzed lat.
Od lewej: Pau Cubarsi (najlepszy młody piłkarz MŚ), Rodri (najlepszy piłkarz MŚ) i Unai Simon (najlepszy bramkarz MŚ)
Carl Recine / Staff / Getty Images
Pau Cubarsi, Rodri i Unai Simon
Drugi najlepszy wynik mieli Brazylijczycy w 1994 r. (3,6), trzeci Francuzi z 1998 r. (4,4), a potem Argentyńczycy z 2022 r. (4,7). W przypadku zespołu prowadzonego przez de la Fuente robi to jeszcze większe wrażenie, bo pamiętajmy, że rozegrali jedno spotkanie więcej ze względu na zmianę formatu i większą liczbę drużyn na MŚ 2026.
Wspomniałem o Mbappie, Haalandzie, Messim czy Bellinghamie, ale ostatecznie mundial 2026 pokazał, że największe brawa należą się właśnie dla Simona, Paua Cubarsiego (najlepszy młody piłkarz MŚ), Marca Cucurelli, Pedro Porro, Aymerica Laporte czy Rodriego. O ofensywie La Furia Roja też jednak trzeba kilka słów napisać, bo choć nie zawsze była najprzyjemniejsza do oglądania, to jednak była niesamowicie pragmatyczna.
Pięć bramek Mikela Oyarzabala czy dwa kluczowe (z Portugalią i Belgią) trafienia Mikela Merino są dowodem na to, że czasami niekoniecznie liczą się indywidualności, a kolektyw. Lamine Yamal na mundialu nie prezentował takiej formy, do jakiej przyzwyczaił. Ważnym piłkarzem w pomocy był Alex Baena, któremu — powiedzmy sobie szczerze — daleko do miana gwiazdy. A mimo tego udało im się wygrać, zdobywając przy tym 14 goli.
A to również robi wrażenie, bo trzeba przyznać, że Hiszpanie na najłatwiejszych rywali nie trafiali. Ostatecznie jednak ich sekretem, który doprowadził do triumfu, była defensywa. O tym mówi się zdecydowanie za mało, a szkoda, bo zbyt dużo uwagi poświęcamy najefektowniejszym, a nie najefektywniejszym piłkarzom, co potwierdził zakończony w niedzielę mundial.
Mikel Merino dwukrotnie zapewniał zwycięstwa Hiszpanom na MŚ 2026
Michael Regan - FIFA / Contributor / Getty Images