
Slavko Vincić — sędzia, który nie najlepiej kojarzy się polskim kibicom, będzie arbitrem finału mistrzostw świata pomiędzy Hiszpanią a Argentyną. Przed tym wydarzeniem portal tn.com.ar przypomina największy błąd, jakiego Słoweniec dopuścił się w swoim życiu. A w tle są narkotyki, prostytucja i broń.
W maju 2020 r., gdy pandemia koronawirusa dopiero raczkowała i niemal na całym świecie obowiązywała kwarantanna, Vinicić znalazł się w centrum nalotu bośniackiej policji w sprawie śledztwa dotyczącego międzynarodowego gangu, który był powiązany z prostytucją, nielegalną sprzedażą broni i handlem narkotykami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Vincić został znaleziony w miejscu, w którym łącznie znajdowało się dziewięć kobiet i 26 mężczyzn. W tym miejscu było również 10 tys. euro, broń i duża ilość kokainy. Słoweniec został zatrzymany za rzekome powiązania z Tijaną Maksimović. To kobieta znana także jako Tijana Ajfon, która była związana z sutenerstwem.
Vincić starał się uciec w czasie nalotu, ale został zatrzymany. W areszcie spędził jednak tylko kilka godzin, bo po złożeniu zeznań Słoweniec został wypuszczony przez policję.