
Egipt zgłosił protest po meczu z Argentyną, który przegrał 2:3, prowadząc już 2:0, ale Mohamed Salah zachował powściągliwość w swoich wypowiedziach. — Nie chcę skończyć z wysoką grzywną od FIFA, im mniej o tym powiem, tym lepiej — przekazał. Ale wyjawił część zarzutów.
Do 79. minuty Egipt prowadził 2:0 i zanosiło się na gigantyczną sensację. Argentyńczycy strzelili jednak trzy gole w 13 minut i to oni są dalej w grze o mistrzostwo świata. A w ćwierćfinale zagrają ze Szwajcarią. Po meczu głos zabrał największy gwiazdor afrykańskiego zespołu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Nie chcę mówić o arbitrze, bo wpakuję się w kłopoty, jeśli to zrobię. To smutne i frustrujące widzieć wszystkie decyzje przeciwko tobie w meczu, zwłaszcza w decydującym spotkaniu, takim jak to na mistrzostwach świata. To było po prostu złe w tym momencie w piłce nożnej. To bardzo trudne dojść tak daleko i czuć, że wszystko jest przeciwko tobie. Nie chcę skończyć z wysoką grzywną od FIFA, im mniej o tym powiem, tym lepiej — powiedział Salah.