
— Oczywiście musi być uważna, bo kontuzja jest bardzo świeża — mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Aleksandra Musiał ze sztabu Mai Chwalińskiej. Wciąż nie zapadła jednak kluczowa decyzja dotycząca startów. Oto szczegóły.
Maja Chwalińska po Wimbledonie ma sporo czasu na regenerację i powrót do pełni zdrowia. Polka w pierwszej rundzie odniosła kontuzję i w konsekwencji tego bardzo szybko pożegnała się z londyńskim turniejem. Jak wygląda jej sytuacja teraz?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Głos w tej sprawie Aleksandra Musiał z jej sztabu. — Oczywiście musi być uważna, bo kontuzja jest bardzo świeża, ale wszystko jest na dobrej drodze do powrotu. Jeśli chodzi o turniej w Hamburgu, jeszcze nie ma decyzji — powiedziała w rozmowie z WP SportoweFakty.
— Maja czuje się bardzo dobrze psychicznie. Dni ma wypełnione treningami, co pozwala łatwiej przejść przez okres leczenia po kontuzji. Cieszy się, że wróciła na kort — dodała menedżerka klubu Chwalińskiej, czyli BKT Advantage Bielsko-Biała.
Najważniejsze dla kibiców jest to, że na razie nie wiadomo, czy zobaczymy Polkę w zawodach WTA 250 w Hamburgu. Wcześniej finalistka Roland Garros wycofała się z turnieju w Jassach i widać, że zarówno jej, jak i jej sztabowi zależy przede wszystkim na wyleczeniu urazu.