
Tegoroczne mistrzostwa świata przyniosły bezprecedensowe rozstrzygnięcie. Po raz pierwszy zdarzyło się, by najlepszą czwórkę turnieju stanowiły najwyżej sklasyfikowane drużyny rankingu FIFA. Statystyka związana z tym zestawieniem może jednak zaniepokoić Argentynę.
Mistrzostwa świata wchodzą w decydującą fazę. W pierwszym z półfinałów już we wtorek Francja zmierzy się z Hiszpanią, natomiast w środę Anglicy zagrają z Argentyną. Trudno mówić tu o niespodziankach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tym bardziej, gdy spojrzymy na ranking FIFA. Wspomniane drużyny to ścisła czołówka tego zestawienia. Prowadzi Argentyna tuż przed Hiszpanią, Francją i Anglią. To pierwsza taka sytuacja w historii, gdy drużyny z czołowej czwórki rankingu w pełni pokrywają się z półfinalistami.
Ostatnie mistrzostwa świata były pod tym względem znacznie bardziej zróżnicowane. W finale mierzyły się ze sobą co prawda drużyny numer trzy i cztery rankingu czyli Argentyna i Francja, ale już o trzecie miejsce walczyły 12. Chorwacja i 22. Maroko.
Co ciekawe, Argentyna awansowała na pozycję lidera rzutem na taśmę tuż przed mundialem i wcale nie musi być to dobra wiadomość. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się bowiem, by reprezentacja rozpoczynająca turniej na pierwszym miejscu, została mistrzem świata.