RAK
    Rosjanie wiedzą, co zrobią z inwalidami wojennymi. "Inwestują pieniądze"

    Rosjanie wiedzą, co zrobią z inwalidami wojennymi. "Inwestują pieniądze"

    2810 odsłon
    Rosjanie wiedzą, co zrobią z inwalidami wojennymi. "Inwestują pieniądze"

    Prezes Polskiego Związku Judo wyjawił w "Misji Sport", czy rosyjscy judocy są w rosyjskiej armii. — Na pewno tak jest. Przecież większość zawodników sportów walki bardzo chętnie jest wcielana do rosyjskiej armii — mówi wprost. Rosjanie już wiedzą, co zrobią z inwalidami wojennymi.

    Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) oficjalnie poinformował, że tymczasowo znosi decyzję o zawieszeniu Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO), która obowiązywała od 12 października 2023 r. Ten ruch został poruszony w "Misji Sport", gdzie pojawił się prezes Polskiego Związku Judo Krzysztof Piotr Wiłkomirski.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Rosjanie chętnie biorą do armii zawodników sportów walki

    Okazuje się, że w rosyjskiej armii można spotkać wielu zawodników sportów walki.

    — Na pewno tak jest. Przecież większość zawodników sportów walki bardzo chętnie jest wcielana do rosyjskiej armii, bo są świetnie wyszkoleni i nawet mogą przekazywać dalej swoje umiejętności innym osobom w wojsku — mówi Wiłkomirski.

    — Przez długi czas było tak, że te osoby były oficjalnie weryfikowane, czy są w armii i czy nie promują w swoich wywiadach i social mediach agresji. Faktycznie przez pewien czas było to weryfikowane i byli dopuszczani dopiero po weryfikacji. Ale myślę, że powoli będą od tego odchodziły federacje — mówi wprost.

    MKOl przestał weryfikować Rosjan

    Na ostatnich zimowych igrzyskach głośno było o Ukraińcu Władysławie Heraskewyczu, który został zdyskwalifikowany za swój kask, na którym miał wizerunki ukraińskich trenerów i sportowców, którzy zginęli podczas wojny. — Jak my mamy wyjść i rywalizować z ludźmi, którzy mogą być żołnierzami? — wspomina słowa Ukraińca Aldona Marciniak.

    Michał Banasiak z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej przypomniał, że w MKOl-u działała komisja, która weryfikowała, czy neutralny sportowiec z Rosji jest członkiem klubu wojskowego lub oficjalnie popiera działania Rosji w Ukrainie.

    Rosjanie inwestują w sporty paraolimpijskie

    — Nie do końca jej szło, ale powiedzmy, że był ten mechanizm, który minimalizował ryzyko pojawienia się takich zawodników — zauważa Banasiak, który zauważa, że na kolejnych igrzyskach paraolimpijskich być może wystąpi wielu weteranów wojny w Ukrainie, który ucierpieli na froncie.

    — Rosjanie inwestują w to dużo pieniędzy. Chcą wykorzystać tych, którzy wracają — mówi Banasiak.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?