
<strong>Rosja podjęła decyzję o wprowadzeniu zakazu eksportu diesla, aby zapobiec niedoborom na rynku wewnętrznym, który zmaga się ze skutkami ukraińskich uderzeń na tamtejsze rafinerie. Prezydent ...
O wdrożeniu nowych restrykcji poinformował wicepremier Aleksandr Nowak podczas środowego posiedzenia rządu z udziałem prezydenta Władimira Putina. Dotychczasowy zakaz eksportu tego paliwa obejmował jedynie pośredników, którzy nie produkowali go samodzielnie. Jednak zintensyfikowane ataki ukraińskich dronów zniszczyły część infrastruktury, redukując przerób ropy w Rosji do najniższych poziomów od wielu lat. Jak zauważa Bloomberg, zmusiło to już niektóre regiony do wprowadzenia racjonowania paliw.
Decyzja Moskwy to kolejne obostrzenie po wcześniejszych ograniczeniach dotyczących eksportu benzyny i paliwa lotniczego. Krok ten może poważnie zachwiać światowymi rynkami, które już teraz znajdują się pod presją w związku z zakłóceniami wywołanymi wojną z Iranem. Według danych firmy Vortexa Ltd, w ubiegłym roku Rosja odpowiadała za około 11 proc. globalnych dostaw diesla.
Mimo problemów podażowych i widocznego spadku eksportu rosyjskich produktów ropopochodnych Kreml stara się uspokoić opinię publiczną. Podczas spotkania z ministrami, cytowany przez agencję TASS Władimir Putin oskarżył władze w Kijowie o próby zniszczenia rosyjskiej gospodarki i wywołania niepokojów społecznych. Prezydent Rosji stanowczo stwierdził jednak, że "to zadanie jest niemożliwe do wykonania".
— Rosyjski system energetyczny ma bardzo wysoki margines bezpieczeństwa, jeden z najwyższych na świecie — oświadczył Putin na środowym spotkaniu z ministrami, odnosząc się do obecnej sytuacji sektora.