
Przynajmniej jeden gol na sześciu mundialach z rzędu. Cristiano Ronaldo znów pobił kolejny niesamowity rekord. I utarł w ten sposób nosa Lionelowi Messiemu.
Wokół Cristiano Ronaldo nie brakowało napięć po sensacyjnym remisie Portugalii z Demokratyczną Republiką Konga (1:1). Kapitan portugalskiej kadry na krytykę odpowiedział w najlepszy z możliwych sposobów podczas meczu z Uzbekistanem (5:0). Potrzebował zaledwie 39 minut, by skompletować dublet. A to ma gigantyczne konsekwencje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
41-latek został pierwszym piłkarzem w historii, który strzelił gola na sześciu kolejnych mistrzostwach świata. Strzelecki dorobek otworzył już na mundialu w 2006 r. I w ten sposób pobił rekord, na który na razie nie będzie w stanie odpowiedzieć Lionel Messi. Kapitan reprezentacji Argentyny po dublecie w meczu z Austrią został najlepszym strzelcem wszech czasów (z 18 bramkami na koncie), ale przez fakt, że na mundialu w RPA w 2010 r. nie zdołał trafić do siatki, dorównać Portugalczykowi może dopiero za cztery lata.
Po dublecie strzelonym w meczu z Uzbekistanem Ronaldo stał się także najstarszym strzelcem bramki dla reprezentacji Portugalii w historii mistrzostw świata. Przegonił również Eusebio w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców kadry na MŚ. Były legendarny napastnik ma na koncie dziewięć trafień, a Ronaldo 10. I wciąż może wyśrubować ten rezultat.