
Cristiano Ronaldo po tym, jak reprezentacja Portugalii pożegnała się z mistrzostwami świata po porażce z Hiszpanią (0:1), razem z rodziną wyjechał na urlop do ojczyzny. Tam cieszy się odpoczynkiem w swojej nowej rezydencji w Cascais, położonej w Quinta da Marinha. Na bramie rezydencji umieścił jednak napis, który wywołał poruszenie.
O luksusowej rezydencji Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez, w której rodzina legendy piłki ma zamieszkać po tym, jak przejdzie on na emeryturę, głośno było nieraz. Prace budowlane jeszcze nie do końca zostały zakończone, ale rodzina może powoli korzystać z udogodnień, za które zapłaciła krocie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Cristiano Ronaldo i jego żona przybyli już do Cascais, aby spędzić kilka dni w futurystycznej rezydencji, którą para posiada w Quinta da Marinha. Wczoraj widziano ich w restauracji Verbasco, w dawnym klubie golfowym Oitavos" — zaznaczono w programie "V+Fama" na kanale V+TVI.
W programie poruszono też kwestię dotyczącą nieruchomości piłkarza Al-Nassr, która oburza niektórych jego rodaków. Chodzi o zawieszoną na bramie tabliczkę z napisem: "Dom marzeń CR7".
"Osoba opuszcza namiot, ale namiot nie opuszcza osoby. To nietakt. Taki ładny dom, a tam postawili ten szyld. Jest brzydki, niepotrzebny" — powiedział komentator Pedro Capitao, były uczestnik programu "Secret Story".
Antonio Leal e Silva, który jest przyjacielem sióstr portugalskiego gwiazdora, był nieco bardziej wyrozumiały. Zaznaczył, że w zachowaniu Ronaldo nie widzi nic dziwnego, choć sam takiej plakietki nie wywiesiłby przed swoim domem. Pimpinha Jardim i Adriano Silva Martins argumentowali, że rezydencja w Cascais może i jest wymarzonym domem piłkarza, jednak nie ma powodu, by tak ją reklamować.