
Jasne już jest, dlaczego Robert Lewandowski poleciał do Mediolanu. Polski napastnik pojawił się na sobotnim pokazie Dolce & Gabbana. Tym samym plotki o jego potencjalnym transferze do Włoch powinny ucichnąć.
Robert Lewandowski wraz z żoną Anną postanowili wziąć udział w jednym z najważniejszych wydarzeń modowych. W sobotnie popołudnie pojawili się w Mediolanie, gdzie odbył się pokaz, na który czekali zarówno gwiazdy, jak i miłośnicy najnowszych trendów. Anna Lewandowska chętnie dzieliła się relacjami w mediach społecznościowych, odpowiadając poniekąd na plotki transferowe.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Światowe media bowiem w piątkowy poranek publikowały zdjęcia z lotniska w Mediolanie, sugerując, że Lewandowski mógł pojawić się we Włoszech, by negocjować kontrakt z Milanem. Polak był mocno łączony z tym klubem kilka tygodni temu. Teraz jednak zdecydowanie bliżej mu wyjazdu za ocean.
Lewandowski, według doniesień polskich i amerykańskich mediów, na początku czerwca ustalił warunki kontraktu z Chicago Fire. To właśnie Wietrzne Miasto ma być kierunkiem, który najprawdopodobniej obierze napastnik, który zresztą nie ma mieć wielu konkretnych ofert. Dlatego też Lewandowski ma się nie spieszyć z podpisaniem umowy i wciąż czekać na ewentualne oferty z Arabii Saudyjskiej.
Osoby związane z klubem z Chicago przekonują, że podpisanie umowy z Robertem Lewandowskim zostanie ogłoszone w poniedziałek, 22 czerwca. Wcześniej pojawiały się także plotki o możliwej przeprowadzce pary do Włoch, Turcji czy Arabii Saudyjskiej, jednak wszystko wskazuje na to, że to właśnie Chicago stanie się nowym domem Lewandowskich.