
Robert Lewandowski pojawi się na trybunie VIP podczas niedzielnego finału mistrzostw świata, w którym Argentyna zmierzy się z Hiszpanią. Kapitan reprezentacji Polski skorzysta z przywileju, który otrzymał dożywotnio od FIFA, o czym wspomniał dziennikarzowi WP SportoweFakty Mateuszowi Skwierawskiemu.
Robert Lewandowski pod koniec czerwca podpisał kontrakt z Chicago Fire i już od kilku dni przebywa w Stanach Zjednoczonych. W miniony wtorek "Lewy" wziął udział w pierwszym treningu nowego klubu, a potem pojawił się na powitalnej konferencji prasowej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Na pewno jestem bardzo zadowolony z możliwości gry dla Fire i z nowego etapu. Mam nadzieję, że będę mógł cieszyć się trofeami z Fire. Ten klub ma przed sobą wielką przyszłość. Będę chciał mu pomóc — mówił "Lewy" dziennikarzom. Piłkarz miał już zadebiutować w barwach Chicago Fire, ale mecz z Vancouver Whitecaps został przełożony ze względu na bardzo złą jakość powietrza.
Tymczasem wiadomo już, że w niedzielę Robert Lewandowski pojawi się na finale mistrzostw świata w roli kibica. Starcie Hiszpania — Argentyna kapitan reprezentacji Polski obejrzy z perspektywy trybuny VIP. Na MetLife Stadium w East Rutherford w New Jersey pojawi się też mnóstwo innych gwiazd sportu i show-biznesu.
Nowy napastnik Chicago Fire potwierdził swoją obecność na niedzielnym finale w rozmowie z dziennikarzem WP SportoweFakty Mateuszem Skwierawskim. Lewandowski skorzysta ze specjalnego przywileju od FIFA.
"Jako zwycięzca nagrody FIFA Best mam możliwość korzystania z tego typu zaproszeń dożywotnio" — oznajmił "Lewy". Gdy Robert Lewandowski był zawodnikiem Bayernu Monachium, dwukrotnie otrzymał nagrodę FIFA dla Piłkarza Roku (za lata 2020 i 2021).