
Portal Weszło informuje, że Chicago Fire zamierza wystąpić do PZPN z oficjalną prośbą o wcześniejsze zwolnienie Roberta Lewandowskiego ze zgrupowania reprezentacji Polski. Gdyby federacja przychyliła się do wniosku, kapitan Biało-Czerwonych na pewno nie wystąpiłby w jednym z kluczowych meczów kadry. Znamy szczegóły.
37-latek po wygaśnięciu kontraktu z FC Barcelona zdecydował się na wyjazd z Europy i postanowił kontynuować swoją karierę w Stanach Zjednoczonych. Najlepszy napastnik w historii naszej piłki nożnej związał się z występującym w MLS Chicago Fire.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ostatni czwartek "Lewy" miał szansę na debiut w nowych barwach, ale plany popsuły… pożary. Domowe spotkanie z Vancouver Whitecaps musiało zostać przełożone z powodu bardzo złej jakości powietrza w mieście. Wszystko przez dym, który dotarł do Chicago z Ontario. W Kanadzie trwa obecnie walka z gigantycznymi pożarami.
Nowy termin spotkania wyznaczono na 6 października. Problem w tym, że zaledwie dzień wcześniej reprezentacja Polski zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną w ostatnim z czterech meczów Ligi Narodów zaplanowanych na przełomie września i października. Nawet natychmiastowy powrót do USA nie pozwoliłby więc Polakowi wystąpić w obu spotkaniach.
Jak czytamy, klub będzie prosił o możliwość wcześniejszego zwolnienia Lewandowskiego z obowiązków reprezentacyjnych. "Miejmy nadzieję, że uda się porozumieć z selekcjonerem reprezentacji Polski i że pozwoli on Robertowi wrócić wcześniej ze zgrupowania i zagrać z Vancouver" — cytuje słowa Gregga Berhaltera, trenera Strażaków, portal Weszło.
Jayden Mack / Stringer / Getty Images
Robert Lewandowski i Gregg Berhalter
Amerykańskiemu klubowi bardzo zależy, aby napastnik zagrał akurat w tym meczu, bo w ekipie z Vancouver występuje Thomas Mueller, czyli były kompan polskiego snajpera z Bayernu Monachium. Strażacy sprzedali na tę rywalizację już ponad 40 tys. wejściówek.