
Podczas szczytu NATO w Ankarze członkowie organizacji nieformalnie ustalali strategię dotyczącą Donalda Trumpa w temacie mistrzostw świata. "The Guardian" zdradza, co postanowili.
Szczyt NATO w Ankarze odbywał się w cieniu trwających w USA, Kanadzie i Meksyku mistrzostw świata. Premier Belgii Bart De Wever zdradził w rozmowach z mediami, że mundial był jednym z głównych tematów kuluarowych rozmów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
On sam odbierał gratulacje, po tym jak w 1/8 finału Belgia wyeliminowała USA. Jak można było się domyślać, w "nieco" gorszym nastroju musiał być Donald Trump. Tym bardziej, że jeszcze przed tym starciem znalazł się na celowniku całego środowiska piłkarskiego, po tym jak interweniował w FIFA w sprawie anulowania czerwonej kartki Falorina Baloguna.
Niezależnie od porażki na mundialu, członkowie NATO obawiali się, że Trump może storpedować kluczowe rozmowy. By maksymalnie ograniczyć ryzyko wywołania złości u prezydenta USA, zdecydowali, że będą unikać tematu mistrzostw świata.
"Przywódcy NATO nieformalnie zgodzili się nie wspominać o mistrzostwach świata w piłce nożnej Donaldowi Trumpowi, obawiając się irytacji prezydenta USA w kluczowym momencie dla sojuszu wojskowego" — czytamy na łamach "The Guardian".