
Hiszpańskie media ujawniają nowinkę, którą wprowadza FIFA przed meczem Francja — Maroko na MŚ. Jak ustalił serwis Mundo Deportivo, od ćwierćfinałów na MŚ 2026 nie ma prawa dojść do awarii VAR. Oto szczegóły.
W czwartkowy wieczór czasu polskiego czasu w Foxborough pod Bostonem Francja zagra z Marokiem w pierwszym ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata. Oba zespoły spotkały się w półfinale poprzedniego mundialu w Katarze i wówczas lepsi okazali się Trójkolorowi, którzy wygrali 2:0. Na kilka godzin przed starciem Francji z Marokiem na mundialu 2026 Hiszpanie dotarli do wieści dotyczącej systemu VAR.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Jak ustalił serwis MD, zarówno sędzia VAR, jak i asystent VAR będą dziś obecni na stadionie w Bostonie, gdzie odbędzie się pierwszy mecz ćwierćfinałowy. Funkcję asystenta pełnić będzie Urugwajczyk Leodan Gonzalez, natomiast rezerwowym asystentem będzie sędzia z Nikaragui, Tatiana Guzman. Takie rozwiązanie gwarantuje, że działanie technologii nie zostanie zakłócone przez ewentualne problemy z systemem VAR czy z pomieszczeniem VOR, znajdującym się w Międzynarodowym Centrum Nadawczym (IBC) w Dallas" — ujawniają Hiszpanie.
"Innymi słowy, w przypadku awarii łączności, asystent VAR i rezerwowy — stacjonujący bezpośrednio na stadionie — przeprowadziliby niezbędne weryfikacje zgodnie z protokołami VAR ustalonymi przez FIFA. To samo dotyczy sytuacji wymagających od arbitra Facundo Tello skorzystania z monitora przy linii bocznej boiska. Warto zaznaczyć, że przepisy FIFA wyraźnie stanowią, iż meczu nie wolno przerwać z powodu awarii technologii VAR. Teraz jednak przyjęty model organizacji gwarantuje, że do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie" — zauważają Hiszpanie.
Mecz Francji z Marokiem już od kilku dni wzbudza emocje na całym świecie. Na dwa dni przed tym starciem głośno było o wyborze sędziów. Będą nimi Argentyńczycy, co wzburzyło niektórych fanów. Więcej o tym przeczytasz tutaj>