
Gromy nad selekcjonerem Anglików. Do 85. minuty jego zespół wygrywał 1:0, ale według wielu ekspertów po jego błędnych decyzjach wynik odwrócili rywale. "Argentyna pokazała determinację, Thomas Tuchel strach" — uderza w trenera "The Guardian".
Dwa gole w samej końcówce półfinału mundialu 2026 pogrążyły piłkarzy z wysp, ale największa krytyka obecnie dotyka niemieckiego szkoleniowca. Usprawiedliwieniem nie jest nawet nagłe przebudzenie Argentyny, którą po raz kolejny w ostatnich minutach rozkręcał Leo Messi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na wyspach trwa rozliczanie decyzji Niemca. "To jest o wiele gorsze niż Chorwacja osiem lat temu. Anglia była lepszą drużyną tutaj, w lepszej pozycji, z lepszymi opcjami. A oni po prostu zdecydowali się nic nie robić po objęciu prowadzenia 1-0. Taktyka z pięcioma obrońcami, jakby to były znowu niekończące się dośrodkowania do Raula Jimeneza" — analizuje Jack Pitt-Brooke z The Athletic.
"Gareth Southgate nigdy nie zrobił nic tak drastycznego" — stwierdził wcześniej Miguel Delaney z "The Independent", a następnie podał nowe wieści o tym, że szkoleniowiec naprawdę może pożegnać się z kadrą.
"Myślę, że jest blisko wyrzucenia z roboty dla Tuchela. Trener zatrudniony za ogromne pieniądze za jego taktyczną przenikliwość i »zdolność do przekraczania linii mety« bez potrzeby zmusza Anglię o mile od niej. Wszystkie te pieniądze... za co?" — dodaje.
"Miało być inaczej, ale Argentyna pokazała determinację, Tuchel strach" — w gorzkich słowach w tytule podsumowuje "The Guardian".
The Guardian
"The Guardian" o Thomasie Tuchelu
"Thomas Tuchel? Przechytrzył Lionela Scaloniego, którego zmiany przyniosły różnicę, i zbyt szybko się wycofał, gdy Anglia miała tak dużo czasu na obronę prowadzenia. To właśnie tutaj Tuchel miał się wykazać. Mistrz taktyki, drogi zagraniczny trener, który potrafił odnieść sukces tam, gdzie zawiódł Sir Gareth Southgate" — dodaje dziennikarz.
Jeszcze w trakcie spotkania złe decyzje Niemca komentowano w Polsce. "Brutalnie siadła Argentyna na Anglii w drugiej połowie. A teraz Tuchel chyba Dana Burna na dziewiątkę rzuci obok Kane’a" — pisał Żelisław Żyżyński z Canal+.
"Obawiam się, że cała odpowiedzialność za to spada na Tuchela. Te zmiany były po prostu fatalne" — oceniał dziennikarz Jakub Krupa.
Szybko okazało się, że angielska federacja niekoniecznie zamierza słuchać głosów ekspertów i nastrojów wśród kibiców. "FA planuje kontynuować z Thomasem Tuchelem jako trenerem reprezentacji Anglii na kolejne Euro. Brak zmian po porażce z Argentyną, ponieważ zamiarem jest kontynuacja współpracy" — ogłasza Fabrizio Romano.