
W sobotnie przedpołudnie Iga Świątek zabrała głos w mediach społecznościowych. Polka oceniła swoje występy na kortach trawiastych i... zaskoczyła. "Kończąc sezon na trawie, muszę przyznać, że naprawdę doceniam ten etap" — stwierdziła.
25-latka wystąpiła w dwóch turniejach na trawie. W Bad Homburg przegrała już w pierwszym meczu, ulegając w trzech setach Emmie Navarro. Na Wimbledonie, gdzie broniła tytułu, wygrała dwa spotkania. W trzeciej rundzie okazała się jednak słabsza od Alexandry Eali.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tym samym zakończyła tę część sezonu z bilansem dwóch zwycięstw i dwóch porażek. Choć trudno uznać to za sukces, szczególnie po tym, co stało się rok temu, to z wypowiedzi Polki wynika, że jest zadowolona ze swoich wyników na tej nawierzchni. "Kończąc sezon na trawie, muszę przyznać, że naprawdę doceniam ten etap" — oceniła na Instagramie.
"Tegoroczny powrót na Wimbledon był dla mnie czymś wyjątkowym i na pewno zabiorę ze sobą to doświadczenie. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce" — dodała w dalszej części swojego wpisu podopieczna Francisco Roiga.
Post wywołał mieszane uczucia wśród kibiców. "Kto jej to pisze?", "Jej opisy brzmią jak teksty wygenerowane przez AI", "Czy to coś znaczy w ogóle?" — czytamy na platformie X. Pojawiły się jednak również pozytywne opinie. "Kochamy cię, Iga", "Cieszę się, że znowu widzę twoje posty", "Zawsze mistrzyni" — czytamy.
Po Wimbledonie nasza reprezentantka zdecydowała się zrobić sobie dłuższą przerwę i udać się na zasłużone wakacje. Tenisistka nie zdradziła fanom, gdzie dokładnie poleciała na urlop, ale pochwaliła się, że są z nią przyjaciele. W sieci udostępniła sporo zdjęć.
Przypomnijmy, że najbliższym startem Świątek będzie prestiżowy turniej WTA 1000 w Toronto. Następnie zagra w "tysięczniku" w Cincinnati, a kolejnym przystankiem będzie wielkoszlemowy US Open, odbywający się tradycyjnie w Nowym Jorku.