
Maja Chwalińska pierwszy raz w karierze zagra w głównej drabince turniejów rangi WTA 1000. Jej menedżer Piotr Szczypka potwierdził w rozmowie z TVP Sport dalsze plany startowe Polki. Pojawił się jednak niepokój o jeden nadchodzący turniej.
Wimbledon nie poszedł po myśli Mai Chwalińskiej. Polka w pierwszej rundzie doznała urazu i przegrała spotkanie, odpadając tym samym z londyńskiej imprezy. Na razie do gry nie wróciła, a co więcej, wycofała się z WTA 250 w Jassach. Wiadomo, jakie są jej dalsze plany.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Menedżer Piotr Szczypka zabrał głos w tej sprawie w rozmowie z TVP Sport. — W Jassach nie gra, co do Hamburga, to jeszcze nie wiadomo — skomentował. Potwierdził również starty w kolejnych dużych wydarzeniach. — Toronto, Cincinnati, Guadalajara i US Open — dodał.
Do tej pory to właśnie w Hamburgu nasza rodaczka miała wrócić na kort, ale jak widać, nie jest to przesądzone. Warto też wspomnieć, że Chwalińska po raz pierwszy w karierze będzie miała okazję zagrać w głównej drabince turniejów rangi 1000 w Toronto czy Cincinnati.
A to wszystko dzięki rewelacyjnemu występowi na niedawnym Roland Garros, gdzie Polka dotarła aż do finału. W nim przegrała, ale i tak awansowała na 21. miejsce w rankingu WTA. Dzięki temu ma zagwarantowane miejsce w największych zawodach na świecie.