
— Za bardzo prawdopodobny scenariusz uznaję ultimatum. Jako Polacy zostaniemy postawieni pod ścianą — alarmują prowadzący "Misji Siatka". Nasz kraj może stracić organizację przyszłorocznych mistrzostw świata.
W siatkówce zaszły błyskawiczne zmiany po ogłoszeniu przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski decyzji na temat udziału Rosjan w igrzyskach olimpijskich w 2028 r. Niecałej doby potrzebowała międzynarodowa federacja siatkówki, aby przywrócić Rosję do rankingu FIVB i umożliwić starty w najważniejszych światowych imprezach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Nas ta decyzja FIVB dotyczy jeszcze bardziej, bo za rok odbywają się w naszych kraju mistrzostwa świata. Na nich Rosjanie mieliby już wystąpić. Nie wyobrażam sobie tego pod względami logistyki i bezpieczeństwa — zaczęła w "Misji Siatka" dziennikarka Przeglądu Sportowego Onet Edyta Kowalczyk.
— Prawda jest bolesna, człowiek przestał być istotnym. Mówimy o nim wyłącznie jak o Excelu. Nic się nie zmieniło od czterech lat. Mamy pełnoskalową wojnę w Ukrainie. Ja nie wiem, jak administracyjnie Sebastian Świderski, jako prezes związku i człowiek odpowiedzialny za organizację mistrzostw świata, ma iść do ministrów, by otrzymać zgodę na wjazd do Polski reprezentacji Rosji. Niech FIVB jako pomysłodawca tego cudownego tworu zorganizuje taką grupę Izrael, Iran, USA, Rosja, Ukraina i Polska. Wtedy będzie komplet — wypalił ekspert Przeglądu Sportowego Onet i były wicemistrz świata Łukasz Kadziewicz.
Mistrzostwa świata zaplanowano na wrzesień 2027 r., a Polska jest ich jedyny organizatorem, więc nie ma możliwości, by Rosjanie grali gdzie indziej. — Sebastian Swiderski powiedział jedną ważną rzecz. "Kto weźmie za to odpowiedzialność, bo ja nie zamierzam?" Pamiętamy, co się działo w 2014 r., gdy Aleksiej Spiridonow pokazywał gesty strzelania z karabinu do polskich kibiców. Dziś do niebezpiecznej sytuacji w hali wystarczy drobny gest — zauważyła Kowalczyk.
— Nie wiem, czy stanie się to na "trzy minuty przed pierwszym meczem", ale za bardzo prawdopodobny scenariusz uznaję ultimatum. Jako Polacy zostaniemy postawieni pod ścianą — albo wpuszczacie Rosjan, albo tracicie mundial — dodaje.
Sytuację dla Przeglądu Sportowego Onet skomentował już prezes PZPS Sebastian Świderski. Wywiad przeczytasz tutaj >>>