
Abramczyk Polonia Bydgoszcz nie zwalnia tempa i w minioną niedzielę odniosła dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie. Na ten moment Bydgoszczanie mają na swoim koncie komplet punktów w Metalkas 2. Ekstralidze.
Polonia w niedzielę odniosła kolejne przekonujące zwycięstwo. Tym razem pokonała przed własną publicznością Innpro ROW Rybnik. W obliczu kłopotów innych zespołów wydaje się, że tylko kataklizm może odebrać Polonii w tym sezonie awans do PGE Ekstraligi.
Prezes Jerzy Kanclerz rozgląda się w związku z tym za potencjalnymi wzmocnieniami. Wszystko wskazuje na to, że jedno nazwisko udało się już namówić na transfer.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
29 maja, jako pierwsi, pisaliśmy już, że uczestnik Grand Prix jest już jedną nogą w Bydgoszczy. Teraz nie mamy już żadnych wątpliwości, że wzmocni Abramczyk Polonię.
Chodzi o Maxa Fricke'a, który od 2023 roku reprezentuje barwy Bayersystem GKM-u Grudziądz
Australijczyk notuje najgorszy sezon od lat i ze średnią 1,568 pkt/bieg jest najsłabszym seniorem drużyny. To w połączeniu z gwiazdorskim kontraktem powoduje, iż w Grudziądzu nabrali wątpliwości co do tego, czy warto kontynuować współpracę z 30-latkiem, czy też nie poszukać kogoś innego na jego miejsce.
Tę sytuację starali się wykorzystać działacze Falubazu Zielona Góra oraz Polonii Bydgoszcz. Wszystko wskazuje jednak na to, iż walkę o Fricke'a wygrała Polonia.
Świadczyć o tym może reakcja Zielonogórzan, który zdecydowali się przedłużyć umowę z Andrzejem Lebiediewem o dwa lata. Chcąc zostawić Leona Madsena na kolejne sezony oraz dalej stawiać na Mitchella McDiarmida na pozycji juniorskiej, nie ma już miejsca w Zielonej Górze dla Fricke'a.
Z naszych ustaleń wynika, iż stały uczestnik cyklu Grand Prix zdążył już w pełni porozumieć się z Polonią Bydgoszcz i tylko brak awansu klubu znad Brdy mógłby zmienić coś w tej sprawie.
Fricke, pomimo gorszego sezonu, może być dla Polonii niezłym ruchem. W poprzednich latach Australijczyk kręcił się w okolicach średniej 2,00 pkt/bieg. Swój potencjał pokazał również w tym roku podczas jednej z rund Grand Prix na torze w Manchesterze, która padła jego łupem. Ponadto tor w Bydgoszczy, który umożliwia wiele ścieżek do wyprzedzania, może być dla samego zawodnika korzystniejszy niż ten, na którym ściga się obecnie w Grudziądzu.
Oprócz przyjścia Fricke'a, w Bydgoszczy po awansie mają zostać Szymon Woźniak oraz Wiktor Przyjemski. Niewykluczone jest także pozostanie Krzysztofa Buczkowskiego lub Aleksandra Łoktajewa. W przypadku zatrzymania tego pierwszego Polonia mogłaby postawić na wariant składu z zagranicznym juniorem. Taki szkielet drużyny to jednak wciąż może być za mało, dlatego oprócz transferu mistrza świata juniorów z 2016 roku, Polonia będzie musiała zakontraktować jeszcze przynajmniej jedno nazwisko gwarantujące dobre punkty na torach PGE Ekstraligi.