
Polskie siatkarki środowym meczem z Turcją w Osace rozpoczną rywalizację w ostatniej rundzie Ligi Narodów. Zespół Stefano Lavariniego, który zajmuje czwartą lokatę, jest bliski awansu do turnieju finałowego. Jednak w Japonii zmierzy się z wymagającymi rywalkami.
Biało-czerwone czeka najtrudniejszy turniej w tej edycji Ligi Narodów. Oprócz Turczynek rywalkami Polek będą Amerykanki, Brazylijki i Japonki, a więc reprezentacje z pierwszej szóstki tabeli rozgrywek.
Podopieczne Lavariniego mają na koncie sześć zwycięstw i dwie porażki; rok temu do awansu do Final Eight wystarczyło siedem wygranych. Teoretycznie więc jedno zwycięstwo powinno pozwolić Polkom zapewnić sobie udział w decydującej fazie Ligi Narodów. Z drugiej strony, zespoły spoza ósemki — Czechy, Holandia czy Niemcy — w ostatnim turnieju zagrają w Belgradzie, gdzie mogą pokusić się nawet o pełną pulę.
Biało-czerwone po występie w Bangkoku wróciły do kraju, gdzie po kilku dniach przerwy wznowiły w Szczyrku treningi. Włoski selekcjoner przed wylotem do Osaki dokonał dwóch zmian w składzie względem wcześniejszych zawodów w Tajlandii. Anna Obiała (zagrała tylko w pierwszym turnieju) zastąpiła Natalię Kercher, a Julia Orzoł została powołana w miejsce kontuzjowanej Martyny Łukasik. 23-letnia Orzoł będzie miała szansę debiutu w seniorskiej reprezentacji.
Polki pierwszy krok na drodze do awansu będą mogły wykonać już w środę, wczesnym rankiem. O godz. 5 czasu polskiego zmierzą się z Turcją, która wystąpi bez swoich gwiazd, m.in. kontuzjowanej Ebrar Karakurt oraz najbardziej doświadczonej siatkarki — Edy Erdem Dundar. Wicemistrzynie świata, prowadzone przez Daniele Santarelliego, nawet bez swoich kluczowych zawodniczek będą niezwykle trudnym przeciwnikiem. Drugi rywal — prowadząca w tabeli reprezentacja Stanów Zjednoczonych — w Lidze Narodów (LN) z meczu na mecz gra coraz lepiej, a w Osace wystąpi w niemal najsilniejszym składzie.
Brazylijki, podobnie jak Amerykanki, doznały tylko jednej porażki w rozgrywkach. Wciąż czekają na pierwszy triumf w Lidze Narodów. Dotąd czterokrotnie grały w finale i wszystkie przegrały. Na zakończenie rywalizacji Polki zagrają z gospodyniami, które długo prowadziły w tabeli, a obecnie są piąte. Azjatki przed własną publicznością zawsze są groźne.
Pozostałe turnieje odbędą się w Belgradzie (wystąpią: Serbia, Niemcy, Czechy, Holandia, Bułgaria i Francja) oraz w Hongkongu (wystąpią: Chiny, Włochy, Belgia, Dominikana, Kanada i Ukraina).
Do turnieju finałowego, który w dniach 22-26 lipca odbędzie się w Makau, awans wywalczy siedem najlepszych reprezentacji po fazie zasadniczej, a Chiny jako gospodarz mają zapewnione miejsce. Ostatni zespół w tabeli opuści szeregi Ligi Narodów.
Rozgrywające: Katarzyna Wenerska, Alicja Grabka.
atakujące: Magdalena Stysiak, Julia Szczurowska;
Środkowe: Sonia Stefanik, Maja Koput, Magdalena Jurczyk, Anna Obiała.
Przyjmujące: Paulina Damaske, Julita Piasecka, Monika Lampkowska, Justyna Łysiak, Julia Orzoł.
Libero: Aleksandra Szczygłowska
Program turnieju w Osace (godziny czas polskiego):
środa
Polska – Turcja
(5.00)
Tajlandia – USA
(8.30)
Japonia – Brazylia
(12.20)
czwartek
USA – Polska
(6.00)
Japonia – Tajlandia
(12.20)
piątek
USA – Turcja
(6.00)
Polska – Brazylia
(12.20)
sobota
Tajlandia – Brazylia
(8.30)
Japonia – Turcja
(12.20)
niedziela
Belgia – Ukraina
(5.00)
Tajlandia – Turcja
(8.30)
Japonia - Polska
(12.20)
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa