
"Jest to skandal na cały świat, mówi o tym cały świat. Nie dziwi mnie to, że to bulwersuje posłów w Parlamencie Europejskim" — stwierdziła w rozmowie z WP SportoweFakty europosłanka Jagna Marczułajtis-Walczak, która podpisała specjalny list przeciwko działaniom Gianniego Infantino w kwestii zawieszenia czerwonej kartki Folarina Baloguna. Oto szczegóły.
Ogromne poruszenie wywołała decyzja FIFA o zawieszeniu czerwonej kartki Folarina Baloguna, dzięki czemu napastnik Stanów Zjednoczonych mógł wystąpić w 1/8 finału mistrzostw świata. Jak się okazało, w tej sprawie interweniował sam Donald Trump, który dzwonił do Gianniego Infantino.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Posłowie do Parlamentu Europejskiego, Barry Andrews, Lara Wolters oraz Niels Fuglsang, zainicjowali list, który jest stanowczą reakcją na decyzję FIFA i został wysłany do federacji piłkarskich państw Unii Europejskich. Dotyczy on wszczęcia dochodzenia w kwestii roli Gianniego Infantino w całym procesie decyzyjnym. Euronews dotarł do treści dokumentu.
"Uważamy, że nadszedł czas, aby europejskie federacje piłkarskie, wszystkie będące członkami FIFA, zareagowały i zażądały od FIFA zbadania procesów podejmowania decyzji w sprawie [Folarina Baloguna]" — możemy przeczytać.
"Zmiana zasad dotyczących zawieszenia po czerwonej kartce w trakcie trwania turnieju jest hańbą i wypaczeniem sprawiedliwości. [...] Po raz kolejny byliśmy świadkami, jak Infantino i FIFA ulegli żądaniom administracji Trumpa" — to kolejny fragment listu, który cytuje portal WP SportoweFakty.
Na jego podpisanie zdecydowali się m.in. Jagna Marczułajtis-Walczak i Bogdan Zdrojewski, którzy zasiadają w Parlamencie Europejskim.
"Podpiszę się pod tym listem. Otrzymałam informację, że podpisał się także poseł Bogdan Zdrojewski. Wprawdzie Parlament Europejski nie ma żadnej władzy nad FIFA, ale bardzo ważne jest nagłaśnianie tego, że to nie są normalne praktyki. Taki apel wysłany z Parlamentu Europejskiego jest na pewno poważnym sygnałem, żeby wzbudzić zainteresowanie mediów i sprzeciwiać się takim praktykom. Jest to skandal na cały świat, mówi o tym cały świat. Nie dziwi mnie to, że to bulwersuje posłów w Parlamencie Europejskim, choć my — jako parlamentarzyści — mamy mały wpływ na działalność takich organizacji jak FIFA. Ogólnie jestem oburzona tym, jak działają te organizacje. To jest wielki marketingowy biznes, który kręci się wokół piłki nożnej. Piłkarze są aktorami tego spektaklu, niestety tak to wygląda" — stwierdziła Jagna Marczułajtis-Walczak w rozmowie z WP SportoweFakty.
Obecność Folarina Baloguna w składzie nie pomogła reprezentacji USA, która ostatecznie przegrała w 1/8 finału 1:4 z Belgią. Drużyna Rudiego Garcii zmierzy się w ćwierćfinale z Hiszpanią.