
W 2022 r. Maciej Janowski został trzecim zawodnikiem świata. Wtedy wydawało się, że następne medale są tylko kwestią czasu, a tymczasem w kolejnym sezonie Polak nawet nie utrzymał się w cyklu Grand Prix i nie potrafi do niego powrócić.
Janowskiemu w eliminacjach do przyszłorocznego Grand Prix fortuna wyjątkowo sprzyja. Początkowo w ogóle nie miał w nich wystartować, bo nie wywalczył sobie miejsca w krajowym turnieju eliminacyjnym, jakim był finał Złotego Kasku. Tam kwalifikacje zdobyli: Kacper Woryna, Dominik Kubera i Piotr Pawlicki, ale brak kandydatów z paru innych federacji sprawił, że Polska dostała dodatkowe miejsce, które przyznano właśnie Janowskiemu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polak wystartował zatem w turnieju kwalifikacyjnym w Glasgow i tam... przepadł. Zajął szóste miejsce, tuż za premiowaną piątką. Awans przegrał w biegu dodatkowym, ulegając Frederikowi Jakobsenowi i Chrisowi Harrisowi.