RAK
    Polak oczarowany. "Taki człowiek rodzi się raz na parę milionów lat. Kosmita"

    Polak oczarowany. "Taki człowiek rodzi się raz na parę milionów lat. Kosmita"

    2452 odsłon
    Polak oczarowany. "Taki człowiek rodzi się raz na parę milionów lat. Kosmita"

    — Ja nie wiem, nogi sobie nie daję uciąć — zaczął Rafał Majka. — Ale rękę na pewno — szybko dodał po pytaniu o "czystość" Tadeja Pogacara. Polak oglądał z bliska rozwój "kosmity na rowerze".

    Rafał Majka zakończył karierę w zawodowym peletonie po wielu latach sukcesów. W ciągu ostatnich czterech lat medalista igrzysk z Rio de Janeiro pełnił rolę pomocnika dla dominatora — Tadeja Pogacara.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Ja Tadeja musiałem wytestować pierwszy raz na Teneryfie, na wysokościach. I mówię, to jest przekozak. Miał 21 lat, a ja już wiedziałem, że to będzie kozak. Jak zaczął wygrywać te wszystkie wyścigi, to dla mnie to była przyjemność jeździć dla niego. Wygraliśmy Tour de France, wygraliśmy Giro d'Italia... — mówi w podcaście Eurosportu Majka.

    Rafał Majka o Tadeju Pogacarze

    Majka regularnie wspierał Słoweńca na największych wyścigach, za co regularnie otrzymywał pochwały od kolegi z drużyny. — Łatwo jest być pomocnikiem Pogacara jak się wygrywa. Gorzej, jak się przegrywa. Pamiętam, jak przegrał Tour de France na Col du Ganon. Ciągnąłem pod górę i patrzę, a jego nie ma na moim kole. Trzy minuty wtedy dostał. Widziałem lekkie załamanie. Przychodzimy do autobusu i mówię "Tadej, jak nie teraz, to za rok". Już śmiechy, musi być dobra atmosfera. Udowodnił potem, że wygrywa wszystko. Jest tak twardy psychicznie. Kozak. Maszyna — przyznał kolarz.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era