
Siedem zwycięstw z rzędu i awans w Lidze Narodów! Seria polskich siatkarzy imponuje, a do tego otwiera się szansa, by w Lidze Narodów powalczyć o coś więcej. Gra w turnieju finałowym jest już pewna.
W tym sezonie po imponującej inauguracji z Kubą (3:0) Polacy zaniepokoili kibiców dwoma porażkami ze Słowenią (2:3) i Japonią (2:3). Szybko okazało się, że to jak na razie jedyne potknięcia naszej kadry, a podopieczni Nikoli Grbicia idą jak burza przez kolejny turniej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do rywalizacji w Chicago przystępowali z serią pięciu zwycięstw (z Ukrainą 3:2, Belgią 3:2, Turcją 3:2, Niemcami 3:1 i Argentyną 3:1). Prawdziwy popis dali za oceanem, niezwykle pewnie pokonując Bułgarię 3:0. I to nie jest koniec zwycięskiej serii.
W nocy z piątku na sobotę reprezentacja Polski znów grała bez poważnych błędów w decydujących momentach. Brazylia jest pod ścianą, zaczęła spotkanie z dużym zaangażowaniem, ale to nie wystarczyło na Biało-Czerwonych, którzy wygrali hitowe starcie 3:0.
W ten sposób siódmy triumf z rzędu stał się faktem. W turnieju w Chicago nasza kadra zgarnęła jak na razie komplet punktów i nie straciła choćby seta. Po 10 rozegranych spotkaniach na koncie zespołu Grbicia znajdują się 23 punkty, co daje trzecią lokatę z przewagą trzech "oczek" nad Słowenią.
Jest też realna szansa na powalczenie o coś więcej. Japończycy po 11 meczach mają 27 punktów i w następnym meczu z Argentyną są murowanym faworytem. Strata do USA wynosi jednak tylko dwa punkty.
Najważniejszą informacją dnia jednak awans Polaków do turnieju finałowego, który odbędzie się w dniach 30 lipca – 2 sierpnia w chińskim Ningbo. Dorobek naszej reprezentacji sprawia, że żadna z drużyn nie jest już w stanie zepchnąć jej na ósmą lokatę. Siódma Ukraina ma na koncie pięć porażek, przez co nie może wyprzedzić kadry Grbicia.
Jeszcze dziś czasu polskiego Biało-Czerwoni powalczą z Francją, na koniec amerykańskiego turnieju zmierzą się z gospodarzami. To hitowe starcie może zmienić układ sił na podium LN. Do turnieju finałowego dostanie się siedem drużyn. Chiny mają zagwarantowany udział jako gospodarz imprezy, a pewne swego są już zespoły z Japonii i USA.
Aktualna tabela Ligi Narodów: